• facebook
  • rss
  • Pytaj i… czytaj

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 07/2016

    dodane 11.02.2016 00:00

    To już kawał czasu, a słuchacze dawnego Radia Józef wciąż pamiętają popularną audycję ks. Piotra Pawlukiewicza, w której odpowiadał na listy słuchaczy.

    Zasada była prosta: słuchacze zadawali pytania, ksiądz odpowiadał, czasami rodził się dialog. A rozmowy dotyczyły spraw duchowych, moralnych, wiary niełatwej i codziennych wybo rów. – Nie ma dnia, żebym nie dostał chociaż jednego e-maila z jakimś pytaniem. Nawet gdy miałem anginę i siedziałem w poczekalni u lekarza, dosiadł się pan, mówiąc: „Bo ja pamiętam tę księdza audycję i chciałem zapytać…” – mówił ceniony duszpasterz i kaznodzieja na spotkaniu 1 lutego w sali kurialnej przy praskiej katedrze św. Floriana i św. Michała Archanioła.

    Mimo późnej pory przyszły takie tłumy, że sala nie pomieściła wszystkich pragnących zobaczyć ulubionego rekolekcjonistę i starających się zadać mu chociaż jedno pytanie. Dla tych, którzy audycje ks. Piotra wspominają z sentymentem, oraz tych, którzy nie mieli okazji ich wysłuchać 12 lat temu, Wydawnictwo Sióstr Loretanek przygotowało niespodziankę. Wybrało ponad 100 pytań radiosłuchaczy i wraz z odpowiedziami duszpasterza umieściło w pierwszym tomie książki „Katechizm poręczny”. Dołączono do niej także płytę nagraną w formacie MP3 z fragmentami 129 audycji, nadawanych w Radiu Józef. W sumie prawie sześć godzin nagrań. Forma pisana nieco różni się od dźwiękowej, bo ks. Piotr, opracowując archiwalne audycje do druku, nieco materiał uzupełnił. Na ponad 250 stronach słuchacze pytają więc m.in. o trudności w modlitwie „za ojca alkoholika, który zmarnował rodzinie życie”, o zbawienie dzieci nienarodzonych i osób niewierzących, o to, dlaczego bogaci księża kupują sobie luksusowe samochody, dlaczego Kościół nie uznaje antykoncepcji, związków homoseksualnych, nie święci kobiet, o „poglądy antykościelne” nastolatków, o to, dlaczego modlitwy o uzdrowienie są dobre, a „cuda” dokonywane przez bioenergoterapeutów – nie, o to, czy krzyż jest amuletem, i „o bydlaków, którzy płodzą dzieci i nie dają im szczęścia”. I chociaż sformułowaniem o „bydlakach” ks. Piotr się obruszył, pytania nie pozostawił bez odpowiedzi. Na wszystkie odpowiadał uczciwie, prosto i z właściwym sobie poczuciem humoru. – Zawsze w poniedziałek po emisji audycji czekałem, czy nie będzie telefonu z kurii, bo pytania czasami były cięte. Z wszystkich możliwych teologii. Ale telefon nie dzwonił. Czasami od słuchaczy dostawałem informacje typu: „A skąd to, klecho, wszystko wiesz?” – opowiadał żartobliwie ks. Piotr. – Serio mówiąc, bez pomocników – ekspertów, rozmów z innymi księżmi byłoby mi trudno, bo pytania dotyczyły wielu dziedzin. Najtrudniejsze były te o naturę Boga, Jego nieskończoność, ponadczasowość, np.: „Dlaczego Bóg nas stworzył i prowadzi, skoro wie, do czego dążymy i jak to się kończy?”. Trudne dla mnie były też prośby o pomoc w konkretnych ludzkich sytuacjach i zranieniach – kiedy mąż zdradził, córka wpadła w narkotyki… Ich nadawcy oczekiwali prostej skutecznej rady, która rozwiązałaby ich trudny życiowy problem. Ja takiej dać nie mogłem – poza podjęciem modlitwy, pokuty, nawróceniem – i czasami czułem, że moje odpowiedzi są zbyt płytkie na ich zmartwienia. Pierwszy tom „Katechizmu poręcznego”, zawierający zaledwie niewielki fragment obszernego archiwum audycji ks. Piotra, jest już w księgarniach. Czy będą kolejne? To zależy od tego, czy czytelnicy chętnie powrócą do rozmów o wierze i ludzkich problemach.

    Konkurs dla Czytelników

    „Przyjrzyjcie się sytuacjom ze swojego życia. Nieraz Pan Bóg ratuje nas przed jakimś głupstwem, które chcemy popełnić. Aranżuje chorobę, spotkanie, burzę, deszcz…” – pisze autor w „Katechizmie poręcznym”. To książka, która na nasze różne wydarzenia życiowe pomaga spojrzeć oczami Boga. Jednak jak podkreśla ks. Piotr: „Bóg nigdy nie bierze nas za kołnierz i nie zmusza do niczego – ani do małżeństwa, ani do modlitwy, ani do spowiedzi – tylko próbuje nam delikatne dopomóc, żebyśmy odkryli Jego świat, Jego miłość”. Na kartach „Katechizmu” znajdziemy też podpowiedź, jak odkryć w swoim życiu te momenty i sposoby, jakimi Bóg stara się nakierować nas na Jego drogi. Dla naszych Czytelników mamy trzy egzemplarze „Katechizmu poręcznego”, ufundowane przez Wydawnictwo Sióstr Loretanek z Warszawy. Wyślemy je nadawcy 1., 25. i 50. e-maila do naszej redakcji (warszawa@gosc.pl). Na e-maile z tytułem książki i danymi adresowymi niezbędnymi do wysyłki czekamy do 18 lutego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół