Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Nie był przyzwyczajony do życia

Mszą w kościele św. Marcina na Starym Mieście mieszkańcy Warszawy uczcili pamięć zmarłego w poniedziałek księdza Jana Kaczkowskiego. Liturgii przewodniczył bp senior Bronisław Dembowski.

Okazją do modlitwy za zmarłego w Poniedziałek Wielkanocny charyzmatycznego księdza, założyciela Hospicjum św. ojca Pio było comiesięczne nabożeństwo ekumeniczne sprawowane w staromiejskim kościele św. Marcina w każdy ostatni czwartek miesiąca. W Mszy, której przewodniczył biskup senior diecezji włocławskiej, uczestniczyli duchowni Kościołów i Wspólnot chrześcijańskich.

W kazaniu ks. Michał Jabłoński, pastor Kościoła Ewangelicko-Reformowanego zauważył, że ks. Jan Kaczkowski był świadkiem prawdziwej, żywej wiary. Jak wskazał pastor, ksiądz Jan należał do tych niewielu, którzy potrafili kroczyć wąską ścieżką i potrafili wykorzystać cichy głos wezwania do wiary, która jest pełnym oddaniem i zaufaniem Bogu.

- Ksiądz Jan nigdy nie był przyzwyczajony do życia, zawsze się z niego cieszył - podkreślił ewangelicki duchowny.

Podczas Mszy ks. Andrzej Gałka, rektor kościoła św. Marcina przypomniał, że w tej staromiejskiej świątyni ks. Kaczkowski prowadził w 2015 roku rekolekcje wielkopostne. - Podczas osobistych rozmów mówił wtedy, że chorobie nie można się poddawać i nie można się użalać nad sobą, tylko robić wszystko co da się zrobić - podkreślił ks. Gałka.

Uroczystości pogrzebowe ks. Jana odbędą się 1 kwietnia w Sopocie. Będzie im przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Wiesław Szlachetka.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy