• facebook
  • rss
  • Lewica chce aborcji

    Tomasz Gołąb /PAP

    dodane 04.04.2016 13:37

    Szef SLD Włodzimierz Czarzasty przed siedzibą Episkopatu Polski nawołuje do referendum w sprawie aborcji.

    Lewica będzie zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum ws. aborcji w Polsce - poinformował lider SLD Włodzimierz Czarzasty, podczas konferencji zorganizowanej przed budynkiem Episkopatu Polski. W tym czasie odbywała się tam konferencja z udziałem rzecznika Watykanu.

    Lewica chce, by Polacy odpowiedzieli na cztery pytania dotyczące możliwości przerywania ciąży.Jak mówił Czarzasty, restrykcyjne prawo całkowicie zakazujące aborcji obowiązuje w Ameryce Środkowej i Południowej.

    - My nie chcemy walczyć z Kościołem. Ale chcemy powiedzieć mu tak: jeżeli stronicie od kobiet i jest to prawda, to strońcie od kobiet również w sprawach aborcji. Słuchajcie nauk papieża Franciszka, a nie ojca dyrektora Rydzyka - powiedział Czarzasty.

    Jak dodał, lewica chce zorganizować w Polsce referendum ws. aborcji i możliwości jej stosowania; zaczyna zbierać podpisy poparcia - przez pół roku chce zebrać ich pół miliona.

    - Chcemy zadać Polakom cztery pytania: czy przerywanie ciąży powinno być dozwolone przez prawo gdy, zagrożone jest życie matki, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub kazirodztwa, gdy wiadomo, że płód jest ciężko i nieodwracalnie upośledzony i gdy kobieta jest w ciąży krócej niż 12 tygodni - powiedział.

    SLD będzie namawiał do tego, by na wszystkie pytania odpowiedzieć pozytywnie: 4 razy tak.

    Czarzasty mówił, że w obecnej kadencji Sejmu nie ma możliwości obronienia obecnie obowiązującej ustawy. Wskazywał też, że obywatelski projekt, który ma wkrótce trafić do Sejmu, a który popiera PiS, oznacza także zakaz badań prenatalnych. "Przeprowadzenie referendum, które odpowie na te cztery pytania, jest subtelnym, mądrym i obiektywnym sposobem na zapytanie Polaków, czego w tej sprawie chcą. To nie jest atak na nikogo" - powiedział.

    Jak dodał, ma nadzieję, że ideę referendum poprze Paweł Kukiz i jego ugrupowanie. "Mamy apel do PiS - krytykowaliście PO przez wiele lat, że nie dopuszcza obywatelskich referendów w Sejmie, dopuścicie to. I mamy apel do pana Petru i PO - w tej sprawie zajmijcie wreszcie konkretne stanowisko" - mówił lider SLD.

    W Polsce, w myśl obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (z 1993 r.), aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

    W ubiegłym tygodniu Prezydium Konferencji Episkopatu Polski opublikowało komunikat, w którym podkreślono, że w kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie wyrażonym w ustawie, która dopuszcza aborcję w trzech przypadkach. "Życie każdego człowieka jest chronione piątym przykazaniem Dekalogu: +Nie zabijaj!+. Dlatego stanowisko katolików w tym względzie jest jasne i niezmienne: należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci życie każdego człowieka" - podkreślił episkopat.

    Niedawno do marszałka Sejmu wpłynęło zawiadomienie o zawiązaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji", która będzie zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy całkowicie zakazującej aborcji.

    W projekcie tym znajdują się zapisy uchylające dotychczasowe, prawne możliwości przerwania ciąży a także nakładające na administrację rządową i samorządową obowiązek pomocy materialnej i opieki dla rodzin wychowujących dzieci upośledzone oraz matek i ich dzieci poczętych w wyniku czynu zabronionego.

    W niedzielę kilka tysięcy osób protestowało przed Sejmem przeciw planom zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Uliczne protesty odbyły się także w innych miastach Polski, m.in. w Toruniu, Szczecinie, Wrocławiu, Krakowie, Lublinie, Kielcach, Opolu, Poznaniu, Sopocie i Białymstoku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • krut00
      04.04.2016 17:59

      Tak jak nie można większością głosów ustalić że dwa plus dwa jest pięć, tak samo nie można nazywać zła, dobrem nawet na drodze referendum. Miarą dojrzałości cywilizacji nie jest to jak dba ona o tych, którzy są silni i bogaci, bo Ci sami o siebie dobrze dbają - ale o to jak dba o swoją przyszłość, szczególnie tych, którzy tego istotnie potrzebują.
      Jeśli już mamy robić referendum to powinno paść to prawdziwe pytanie: Polacy, czy wyrażacie zgodę na to by urzędnik państwowy i powołane agencje miały prawo uśmiercać ludzi nie tylko z uwagi na dokonane czyny lub poglądy ale także dlatego że nie spełniają wyznaczonych norm i standardów?

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół