Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Był wielkim altruistą

- Żegnamy kogoś, kto starał się rozumieć Polskę, kto ją czuł i kto dla niej żył - mówił w Mszy św. żałobnej śp. Artura Górskiego bp Antoni Pacyfik Dydycz, biskup senior diecezji drohiczyńskiej. Poseł Górski został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W archikatedrze warszawskiej zakończyła się Msza św. żałobna w intencji śp. posła PiS Artura Górskiego. W liturgii uczestniczył prezydent Andrzej Duda oraz przedstawiciele rządu i parlamentu, m.in. premier Beata Szydło, marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Podczas uroczystej liturgii prezydent odznaczył pośmiertnie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski zmarłego posła w uznaniu wybitnych osiągnięć w podejmowanej z pożytkiem dla kraju działalności państwowej i publicznej.

Mszy św. przewodniczył bp Antoni Pacyfik Dydycz. - Przybyliśmy do tej historycznej katedry, żeby pożegnać śp. Artura Górskiego, od 11 lat posła na sejm RP, męża, ojca i brata; wykładowcę, działacza społecznego i politycznego, człowieka zakochanego w polskiej tradycji i kulturze, zatroskanego o los naszych rodaków rozproszonych po świecie, a także bliskich nam bardzo mieszkańców Wileńszczyzny, poświęcającego się bez reszty staraniom o wyzwolenie naszej ojczyzny od nacisków obcych i niegodziwych postępków niektórych z nas - rozpoczął homilię.

Kaznodzieje zwrócił uwagę, że zmarłemu bliskie były wartości, o które zabiegał także św. Jan Paweł II - troska o wspólny dom: Polskę. - Nie wiem, czy jego choroba nie miała korzeni w niepokoju o naszą tożsamości, w obawie o pełną wolność, o wolność, we wszystkich dziedzinach - zastanawiał się.

Śp. poseł PiS Artur Górski zmarł 1 kwietnia   Śp. poseł PiS Artur Górski zmarł 1 kwietnia Agata Ślusarczyk /Foto Gość Odnosząc się do działalności publicznej zmarłego posła, hierarcha wskazał zwłaszcza na walkę z demoralizacją. - Nic tak nie niszczy wolności jak natarczywa demoralizacja. Śp. Artur Górski zdawał sobie z tego sprawę, dlatego obecny był w Akcji Katolickiej, w parlamencie zaś zabiegał o czystą politykę i zdrową kulturę, cenił sobie przygotowanie, jakie zdobył w ruchu oazowym - wymieniał.

Kaznodzieja uznał, że działalność zmarłego posła zasługuje na miano "wielkiego altruizmu”. - Trzeba było wielkiej odwagi, żeby zostać prezesem Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego. Nie obawiał się zostać pierwszym redaktorem naczelnym "Naszego Dziennika" oraz kwartalnika „Pro Fide, Rege et Lege”  - mówił. Dodał, że działalność dziennikarska posła często spotykała się z atakami ze strony innych mediów.

Nawiązując do patriotycznej postawy śp. Artura Górskiego, biskup mówił: - Podczas tej Eucharystii żegnamy kogoś, kto starał się rozumieć Polskę, kto ją czuł i kto dla niej żył.

Z wyrazami głębokiego bólu i współczucia zwrócił się do obecnej na Mszy św. wdowy po śp. pośle Górskim oraz najbliższej rodziny. - Będziemy serdecznie błagali, aby Duch Święty wspomagał wszystkich, którzy będą się starali iść drogą przetartą przez Artura Górskiego - zadeklarował.

Wśród wielu aktywności zmarłego posła wymienił m.in. inicjatywę Katolickich Dni Filmowych i działalność Fundacji św. Kazimierza Królewicza oraz kultywowanie pamięci o Konstytucji 3 Maja i katastrofie smoleńskiej. - Jestem pewien, że młodzi ludzie znajdą radość w odkrywaniu uroków formacji harcerskiej. Przed nami jest bowiem wiele zadań - mówił.

W Mszy św. uczestniczył prezydent RP Andrzej Duda   W Mszy św. uczestniczył prezydent RP Andrzej Duda Agata Ślusarczyk /Foto Gość Za szczególne wyzwanie, które pozostawił po sobie poseł PiS, kaznodzieja uznał, potrzebę ożywiania ducha patriotycznego.

- Nasza ojczyzna przez lata zniewolona napotyka poważne przeszkody w marszu ku pełnej wolności. Niestety niewola pozostawiła po sobie bolesne skutki w postaci swoistej służalczości względem obcych, stawianiu na swoje interesy bez oglądania się na sprawy Polski. Szkoda, że nie zawsze przyjmujemy głosy i opinie, które miłość do ojczyzny ukazują w szczególnym świetle - mówił.

Artur Górski zmarł 1 kwietnia po długiej walce z białaczką; przeszedł między innymi przeszczep szpiku kostnego. Miał 46 lat.

Mimo choroby, nie rezygnował z aktywności w życiu publicznym i politycznym.

Artur Górski był absolwentem Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie na kierunku politologia. Pracował jako dziennikarz w Polskiej Agencji Prasowej, później był redaktorem naczelnym "Naszego Dziennika".

W 1999 roku porzucił dziennikarstwo i został doradcą politycznym ministra Ryszarda Czarneckiego, a następnie premiera Jerzego Buzka. W 2005 roku został posłem z listy PiS z okręgu warszawskiego. Od tamtego czasu nieustanie zasiadał w ławach sejmowych.

Był jednym z inicjatorów projektu uchwały sejmowej mającej na celu intronizację Chrystusa na króla Polski.

Rodzina prosiła, aby podczas uroczystości pogrzebowej, zamiast kwiatów, złożyć darowiznę na rzecz Instytutu Hematologii i Transfuzjologii.

Artur Górski spocznie na cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
                                                                                                

 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • JAWA25
    23.06.2016 19:41
    Górski został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Za co?
    "starał się rozumieć Polskę, kto ją czuł i kto dla niej żył" ?
    Górski
    - chciał usunąć pomnik księcia Józefa http://www.se.pl/wiadomosci/polska/posel-pis-postawimy-pomnik-lecha-kaczynskiego-prze_152265.html
    - zwalczał Obamę nie za jego antypolskość (http://www.bbc.com/news/world-europe-18264036) lecz za kolor skóry (http://www.mojeopinie.pl/artur_gorski_margines_nie_mainstream,3,1226353848)
    - "Nasz Dziennik" pochwalał neofaszystowskiego dziennikarza Irvinga https://www.wprost.pl/1308/Neoklamcy
    - zgłoszony w Sejmie pomysł "intronizacji Jezusa na Króla Polski" lekceważy rozróżnienie Boskiego i "cesarskiego"
    O tym wszystkim biskup milczy.
    Na cmentarzu Wojskowym na Powązkach spoczywają też komunistyczni okupanci: Spychalski, Żymierski, Świerczewski, Jaruzelski.
    doceń 2
  • JAWA25
    23.06.2016 21:09
    "Trzeba było wielkiej odwagi, żeby zostać prezesem Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego" Niby czemu?
    Ten "Klub" jest organizacją zakazaną? (IMHO powinien być zakazany, ale milcz serce)
    "Nie obawiał się zostać pierwszym redaktorem naczelnym "Naszego Dziennika" oraz kwartalnika „Pro Fide, Rege et Lege” - mówił. Dodał, że działalność dziennikarska posła często spotykała się z atakami ze strony innych mediów." Pełna informacja.

    „Pro Fide, Rege et Lege” dewiza tzw. Orderu Orła Białego*, wydumanego przez uzurpatora Augusta Sasa II (grabarza naszej suwerenności jak go nazwał Paweł Jasienica) do spółki z carem Piotrem. "Za wiarę, króla i prawo" Wiarę w co? Jakiego króla? Prawa Rzeczpospolitej zaś zabraniały tworzenia orderów (uchwała z 1638).
    * Order ten należy odróżnić od orderu z 1921 mający inny kształt i dewizę.

    Publicyści pisma „Pro Fide, Rege et Lege” :
    - Jacek Bartyzel wznoszący toasty za SSmanów
    - Korwin-Mikke apologeta Jaruzelskiego
    - Stanisław Michalkiewicz odkrywca "chwilowo nieczynnego obozu zagłady w Oświęcimiu"
    - Rafał Trytek sedewakantysta http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php? topic=869.0 dwa razy przyjmował chrzest
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy