• facebook
  • rss
  • Obrońca życia na ołtarze

    Joanna Jureczko-Wilk


    |

    Gość Warszawski 16/2016

    dodane 14.04.2016 00:00

    Kanonizacja nowego polskiego świętego odbędzie się 5 czerwca w Rzymie. Dziękować za nią będziemy w Górze Kalwarii i innych miastach związanych z księżmi marianami.

    Uroczystościom kanonizacyjnym na pl. św. Piotra w Rzymie będzie przewodniczył papież Franciszek. Rozpoczną się o godz. 10. Następnego dnia o 17.30 kard. Stanisław Dziwisz odprawi dziękczynną Mszę św. za kanonizację w rzymskiej bazylice Santa Maria in Trastevere (na Zatybrzu). 
Bogaty program uroczystości związanych z kanonizacją marianina zaplanowano też w Polsce.

    11 czerwca o 18.00 kard. Kazimierz Nycz będzie przewodniczył dziękczynieniu w Górze Kalwarii na Mariankach, gdzie znajdują się grób błogosławionego i jego muzeum, a co roku obchodzi się jego rocznicę urodzin (18 maja) i śmierci (17 września).
8 września o 18.00 bp Andrzej Jeż poprowadzi uroczystości dziękczynne w rodzinnym mieście 
o. Papczyńskiego – w Podegrodziu koło Nowego Sącza. Dwa dni później kard. Stanisław Ryłko, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, przewodniczyć będzie ogólnopolskim uroczystościom w mariańskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Licheniu Starym (godz. 12). 30 października dziękować za kanonizację będzie ełcka parafia NMP Królowej Apostołów, na terenie której dokonały się cuda, uwzględnione w procesach beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym o. Papczyńskiego. Pierwszy dotyczył wskrzeszenia martwego płodu, drugi to nagłe, całkowite i niewytłumaczalne uzdrowienie 20-letniej kobiety, która za kilka miesięcy miała wyjść za mąż, a z powodu zapalenia i zwłóknienia płuc, leżała w szpitalu w stanie określanym przez lekarzy jako beznadziejny.
– Ojciec Papczyński dał się poznać jako obrońca dzieci nienarodzonych, orędownik młodych małżeństw, starających się o potomstwo, opiekun rodzin. To nie jest kwestia tych dwóch cudów, ale to dzieje się ciągle – mówi ks. Jerzy Owsianka, proboszcz parafii w Ełku. – Raz po raz dochodzą do mnie informacje, że dzięki wstawiennictwu bł. o. Papczyńskiego urodził się zdrowy Jaś albo poczęła Marysia. Myślę, że taka jest potrzeba naszych czasów: dbanie o życie najmniejszych, najbardziej kruche i o miłość małżeństw i rodzin. Często przychodzą do mnie młodzi małżonkowie ze swoimi problemami i wtedy daję im do domu relikwie bł. o. Papczyńskiego, żeby przy nich odprawili nowennę i zaprosili błogosławionego do swojej codzienności.
Ks. Paweł Naumowicz MIC, przełożony polskiej prowincji Zgromadzenia Księży Marianów, podkreśla, że kanonizacja o. Papczyńskiego wpisuje się w Rok Miłosierdzia. Założyciel zakonu za życia prowadził wiele dzieł miłosierdzia, nawoływał do okazywania go również zmarłym. Miał wizje ognia czyśćcowego i swoich współbraci zobowiązywał do nieustannej modlitwy za dusze w nim cierpiące. 
– Miłosierdzie o. Papczyńskiego rozciągało się na całe życie człowieka: od momentu, kiedy jest jeszcze w planach Bożych, po zjednoczenie jego duszy w wieczności z Bogiem. Dlatego też teraz swojego patrona widzą w nim małżonkowie starający się o poczęcie dziecka, rodzice oczekujący na narodziny, ale także osoby modlące się za dusze zmarłych – podkreśla ks. Paweł Naumowicz MIC.
O. Stanisław Papczyński urodził się w 1631 r. w Podegrodziu na Sądecczyźnie. W młodości wstąpił do zakonu pijarów, gdzie przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi. Po 16 latach opuścił zakon, by w 1673 r. założyć własne zgromadzenie: księży marianów, któremu zlecił szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia, modlitwę za zmarłych i pracę w parafiach. Pracował jako duszpasterz i wychowawca w Warszawie. Zmarł w opinii świętości 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii koło Warszawy, gdzie obecnie znajduje się jego grób. Został beatyfikowany 
16 września 2007 r. w Licheniu.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół