• facebook
  • rss
  • Waszą wiarę widać na ulicy

    Agata Ślusarczyk

    dodane 15.07.2016 18:46

    Mówią pielgrzymi z Chin, którzy przyjechali do stolicy na Dni w Diecezjach. To jedna z pierwszych grup, które goszczą w Warszawie.

    Grupę 18 pielgrzymów z Chin na Okęciu przywitała mżawka i chłód. - To dla nas prezent do Pana Boga, bo w Chinach wysokie temperatury są bardzo uciążliwe - cieszą się młodzi.

    To jedna z pierwszych grup przybywających na ŚDM; już 14 lipca przyleciała do Warszawy na rozpoczynające się 20 lipca Dni w Diecezjach. - Dla wielu z nas to jedyna okazja, by wyjechać poza granice naszego państwa. Przyjechaliśmy wcześniej, by zwiedzić Polskę i Europę - mówią.

    Dlatego od samego rana rozpoczęli zwiedzanie miasta. - Polska kojarzy się Chińczykom z Oświęcimiem, Janem Pawłem II, św. Faustyną i jabłkami, które importujemy - wyjaśnia ks. Jan, duszpasterz chińskich katolików z parafii Narodzenia Pańskiego przy ul. Ostrobramskiej, gdzie goszczą pielgrzymi.

    Stare Miasto, od którego rozpoczęła zwiedzanie chińska grupa, zachwycało co krok. - W Polsce wszystko jest inne: kwiaty na klombach, zapach na ulicy, krzyże w publicznych miejscach i kościoły, czasami dosłownie co krok. W Chinach nie mamy tylu zabytków. Jeśli coś jest stare, burzymy i na to miejsce powstaje nowy budynek - mówią.

    Największe wrażenie zrobiły na pielgrzymach z Kraju Kwitnącej Wiśni stołeczne  kościoły. - Są wysokie i przestronne, z pięknymi witrażami. Widać, że dla wielu osób, to święte miejsca. W Chinach świątynie są niskie i mają prosty wystrój. Najczęściej jednak na modlitwie spotykamy się w domach. A u was religijną atmosferę czuć nawet na ulicy ! - mówi 23-letnia Marysia.

    Ks. Józef, który razem czterema innymi kapłanami przyleciał z grupą chińskich pielgrzymów dodaje, że w kraju, gdzie zdecydowana większości to katolicy, można wziąć głęboki oddech.

    Obowiązkowym punktem chińskiej wycieczki był kościół św. Krzyża, gdzie spoczywa serce Fryderyka Chopina, wietnamska restauracja i wizyta w warszawsko-praskiej kurii. - Zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci. Z okazji imienin ordynariusza warszawsko-praskiego podarowaliśmy mu wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem z sanktuarium w Szanghaju - mówi ks. Jan.

    Był także czas na naukę języka polskiego. Słowa "dziękuję bardzo” i "dzień dobry” szybko zagościły w słowniku pielgrzymów. - Łatwo było je zapamiętać. Po chińsku "dzień” brzmi podobnie jak "zięć”, a "dobry” -  jak "złoto” - polskie "dzień dobry” to po chińsku "złoty zięć” - śmieją się.

    Wizyta chińskiej grupy trwała jeden dzień. - Zanim zostaniemy przyjęci przez polskie rodziny, chcemy pielgrzymować do Rzymu, tam, gdzie jest źródło naszej wiary - mówią. I dodają ze śmiechem: jedziemy przywieść wam papieża.

    Z powrotem do stolicy przyjadą 20 lipca na Dni w Diecezjach. W sumie w diecezji warszawsko-praskiej będzie 127 pielgrzymów z Chin  wieku 18-25 lat. Rozlokowani będą w parafii Narodzenia Pańskiego przy ul. Ostrobramskiej, gdzie mieści się duszpasterstwo chińskich katolików oraz w sąsiedniej parafii św. Wacława.

    - Liczymy na to, że pobyt w Polsce umocni naszą wiarę i że będziemy się mogli od was wiele nauczyć - mówią.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: WARSZAWA , ŚDM

    oceń artykuł

    Zobacz także

    • thebodzio
      16.07.2016 13:57
      Skądinąd bardzo ciekawa informacja, ale… sugeruję dokonanie kilku poprawek redakcyjnych. Po pierwsze, Chiny to nie jest „kraj kwitnącej wiśni” – to sformułowanie dotyczy ich sąsiada, Japonii. Po drugie, „Matz sanktuarium wki Bożej” wymaga poprawy. Po trzecie, nie jestem pewien, czy nasi goście z Chin „przywiodą” czy „przywiozą” do nas Papieża, tutaj jednak przyznaję, że i jedno i drugie sformułowanie jest jak najbardziej sensowne.

      Ot, takie moje techniczne 2¢ :)
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół