• facebook
  • rss
  • Była katownia, będzie muzeum

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 34/2016

    dodane 18.08.2016 00:00

    – Tego jeszcze w Polsce nie było – cieszy się Jacek Pawłowicz, dyrektor placówki, i odbiera pierwsze pamiątki, które zasilą zbiory powstającego Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

    Za trzy lata Areszt Śledczy przy ul. Rakowieckiej zamieni się w pierwsze w Polsce muzeum poświęcone walce z komunizmem. Do dyrektora placówki już trafiają pierwsze pamiątki. Przynoszą je kombatanci, rekonstruktorzy, a także rodziny walczących o wolność rodaków. 3 sierpnia powstające muzeum wzbogaciło się o kolejne zbiory. Podczas konferencji prasowej swoje pamiątki przekazała służba więzienna, płocka „Solidarność” i Stowarzyszenie Wolnego Słowa.

    – Są to przedmioty, które bardzo mocno wiązały się z więzieniem na Rakowieckiej, na przykład orzeł bez korony z 1947 r., który wisiał w gabinecie ówczesnych władz, brzytwa do golenia, krótkofalówki, którymi w terenie posługiwała się służba więzienna i milicja, odznaki, ubrania, w jakich chodziły więźniarki, czy dokumenty – wymienia dyrektor. Są także przedmioty, które zostały wykopane przy okazji prac zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka prowadzonych na terenie aresztu, jak na przykład oryginalna miska czy kocioł do gotowania – wymienia dyrektor. Wśród przekazanych pamiątek są także m.in. rzeźby ks. Jerzego Popiełuszki, Lecha Wałęsy i prymasa Wyszyńskiego wykonane przez uczestników strajku głodowego w sanktuarium Matki Bożej w Głogowcu, krzyż z chleba zrobiony przez więźniów obozu internowania w Hrubieszowie czy obraz przedstawiający mord w Katyniu. – Pamiątki otrzymujemy także od Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, Austrii, Niemczech czy Francji – mówi J. Pawłowicz. Dużą część przekazanych zbiorów stanowią podziemne wydawnictwa. – Od Stowarzyszenia Wolnego Słowa otrzymaliśmy m.in. oryginalny powielacz, który chcemy wykorzystać do uruchomienia podziemnej drukarni – mówi dyrektor placówki. Przekazane eksponaty to część zbiorów, które muzeum już zgromadziło. – Jednym z cenniejszych nabytków jest bagnet najmłodszego żołnierza z 11. grupy operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych. Dzień przed aresztowaniem zostawił go w rodzinnym domu. Mamy także unikatowe fotografie żołnierzy wyklętych oraz wszystkie rodzaje hełmów i tarcz wykorzystywanych przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa do tłumienia niepodległościowych zrywów. Obecnie trwa proces katalogowania i opisywania zbiorów – mówi. Dodaje, że na jesień zaplanowano pokaz części zbiorów w formie wystawy czasowej. Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL mieści się obecnie w budynku „D” – pawilonie śledczym, w którym przesłuchiwano najważniejszych przywódców podziemia antykomunistycznego. Otwarcie całości planowane jest na 2019 rok. – Pod koniec 2017 r. zlikwidowany zostanie areszt, w styczniu 2018 r. rozpocznie się remont i dostosowywanie pomieszczeń do potrzeb muzeum – wyjaśnia dyrektor. Muzeum będzie upamiętniać polską drogę do wolności w latach 1944–1989 i sprzeciw wobec rządów komunistycznych narzuconych Polsce przez Rosję. – Będzie można w nim zobaczyć zarówno historię żołnierzy wyklętych z terenu II RP, jak i walkę komunistów z Kościołem czy czasy „Solidarności” i działania opozycyjne – zapowiadają twórcy placówki. Muzeum będzie także miejscem spotkań z kombatantami oraz edukacji. Decyzję o utworzeniu placówki podjął minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Z kolei wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki zapowiedział, że jeszcze w sierpniu rozpisany zostanie konkurs na wizję przyszłej placówki. – To historyczna decyzja, a zarazem kontynuacja polityki narodowej śp. Lecha Kaczyńskiego. Takie upamiętnienie jesteśmy winni tym, którzy przelali krew za ojczyznę – zwraca uwagę dyrektor.

    Zbieramy pamiątki

    Przedmioty o wartości historycznej można przynosić do Biura Edukacji Historycznej Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL mieszczącego się w Areszcie Śledczym przy ul. Rakowieckiej 37. Wkrótce zostanie uruchomiona strona internetowa ze szczegółowymi informacjami. Więcej o działalności placówki można dowiedzieć się przez profil na Facebooku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół