• facebook
  • rss
  • Czarny protest zablokował skrzyżowanie

    Tomasz Gołąb Tomasz Gołąb

    dodane 03.10.2016 10:00

    Przez kilkadziesiąt minut zwolennicy aborcji utrudniali ruch w centrum Warszawy.

    - Przydałaby się jakaś kobieca dusza do poprowadzenia tej manifestacji - krzyczał przez megafon Maciej Bajkowski z Obywatelskiego Ruchu Demokratycznego. Ale jakoś żadna z kilkudziesięciu pań nie kwapiła się, by przejąć mikrofon. Gdy z głośników przy skrzyżowaniu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej puszczał "Dom wschodzącego słońca" podpisywały petycję w sprawie referendum o samorozwiązanie parlamentu.

    Tuż obok spora grupa licealistek i pań w średnim wieku spacerowały po pasach jednego z najważniejszych skrzyżowań stolicy. Z hasłami "Kobieta myśląca zagrożeniem dla władzy", "Jeszcze Pol(s)ka nie zginęła" i "Nie dla władców macic" zablokowały na kilkadziesiąt minut ruch, poruszając się powoli na pasach.

    - Żądamy dostępu do rzetelnej edukacji seksualnej, antykoncepcji i skutecznych procedur medycznych in vitro - mówiła Marzena z jednego ze śródmiejskich liceów. Ubrana na czarno, z wymalowanymi ciemną szminką ustami trzymała kartkę z informacją o ogólnopolskim strajku kobiet.

    Kobiety rozdawały przechodniom ulotki z ostrzeżeniem, że po wejściu procedowanej w Sejmie ustawy projektu "Ordo Iuris" lekarze będą bali się leczyć kobiety, których ciąże są zagrożone.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół