Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Moje imię człowiek

Skrajny pacyfista, prorok i radykalny świadek miłości Chrystusa. Postać ks. Jana Ziei chce przypomnieć Centrum Myśli Jana Pawła II. Właśnie mija 25 lat od jego śmierci.

Mieszkanie ks. Jana Ziei na Powiślu, w domu sióstr urszulanek, gdzie był kapelanem, było ascetyczne. Tak jak jego lokator. Wysoki, szczupły, o orlich rysach, błękitnych oczach i białej brodzie. Przypominał starotestamentalnego proroka albo jednego z prawosławnych starców opisywanych przez Dostojewskiego. I dla wielu właśnie taki był. Radykalny go granic możliwości głosiciel Ewangelii. Przede wszystkim życiem. – Wielu mieszkańców Warszawy pamięta tę postać. Ale dla młodego pokolenia to wciąż nieodkryty autorytet. Dlatego z okazji 25. rocznicy jego śmierci przez pryzmat życia ks. Ziei chcemy odpowiedzieć na pytanie, co znaczy być człowiekiem dziś. Ksiądz Jan Zieja jest pierwszą osobą, którą w ramach cyklu „Twarze Dialogu” chcemy przybliżać – mówi dr Dominika Żukowska-Gardzińska z Centrum Myśli Jana Pawła II, które wraz z Narodowym Centrum Kultury przygotowało jubileusz.

Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy