• facebook
  • rss
  • Pierwsi, którzy uwierzyli

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 42/2016

    dodane 13.10.2016 00:00

    Mariusz z nauką nigdy nie miał problemów. Co innego z alkoholem i papierosami. Kradł i bił. Aż trafił na ul. Barską, do orionistów.

    Do domu dziecka przyszedł cztery lata temu jako dziesięciolatek. Babcia nie radziła sobie z wychowaniem. Gdy we wrześniu 2015 r. stanął w bramie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, większych obaw nie miał. To jego wszyscy do tej pory się bali. Co go w życiu może spotkać gorszego? Sąd rodzinny orzekł, że jest zdemoralizowany, więc wielkiej przyszłości przed sobą już nie miał.

    Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół