• facebook
  • rss
  • "To już prawie Białoruś"

    Tomasz Gołąb Tomasz Gołąb

    dodane 02.02.2017 17:27

    Nie będzie metra, żłobków i przedszkoli. Będą podwyżki podatków od nieruchomości i cen biletów. A po warunki zabudowy trzeba będzie pędzić do nas - mówi o planach włączenia do Warszawy 32 okolicznych gmin wzburzona Hana Gronkiewicz-Waltz.

    - Tylko jedno mi się ciśnie na usta: "co by tu jeszcze spieprzyć, panowie?" - cytowała piosenkę Wojciecha Młynarskiego Hanna Gronkiewicz-Waltz, komentując wraz z czworgiem swoich zastępców na briefingu prasowym w ratuszu pomysł zmiany ustroju Warszawy. - Niedaleko nam już do Moskwy i Białorusi. Żegnaj Europo - mówiła o pomyśle włączenia do Warszawy 32 okolicznych gmin: od Góry Kalwarii po Jabłonnę.

    - Wierzycie że będą zapraszać do Sejmu kogokolwiek, by cokolwiek konsultować? To oburzające, to abominacyjne - nie kryła wzburzenia, podkreślając że według Europejskiej Karty Samorządu Terytorialnego to mieszkańcy Warszawy i tamtych gmin powinni decydować o swoim przyszłym życiu.

    Zapowiedziała szerokie konsultacje na temat zmiany ustroju Warszawy z mieszkańcami i o to samo poprosiła włodarzy podwarszawskich miejscowości.

    - Jeden pomysł posła z Ząbek będzie decydował, co będzie się działo w Warszawie, tak doświadczonej historią. To ustawa beznadziejna. Prezydent wybierany przez mieszkańców innych gmin? To wstyd. Lech Kaczyński się w grobie przewraca. To niedopuszczalne - dodała.

    Według Hanny Gronkiewicz-Waltz mieszkańcy Warszawy mogą zapomnieć o dalszej rozbudowie metra. Mogą natomiast spodziewać się wzrostu cen biletów i podatków od nieruchomości. Zabraknie pieniędzy na budowę nowych żłobków i szkół, a wiele decyzji będzie podejmowanych centralnie. Można spodziewać się także utraty niektórych środków unijnych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół