• facebook
  • rss
  • Szykuje się perełka

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 09/2017

    dodane 02.03.2017 00:00

    Wiadomo już, że miała trzy ołtarze, a jej ściany oprócz XIX-wiecznych polichromii zdobiły dużo starsze freski. Konserwatorzy zaczynają je odsłaniać.

    Maleńka, ukryta w zabudowaniach Caritas Archidiecezji Warszawskiej, kaplica Niepokalanego Poczęcia NMP (Res Sacra Miser) powoli odzyskuje blask. Dawna siedziba karmelitanek bosych i szarytek zachwyciła zwiedzających, którzy w połowie lutego mogli oglądać postępy prac konserwatorskich, prowadzonych od 2012 roku.

    Na sklepieniu konserwatorzy odnowili malunek, ukazujący rewers Cudownego Medalika – z literą „M” z małym krzyżem umieszczonym powyżej, a na dole z dwoma Sercami: Najświętszym Sercem Pana Jezusa z koroną cierniową i Matki Najświętszej, przebite mieczem. Przypuszcza się, że w dużym polu, zamalowanym teraz niebieską farbą, znajdował się wizerunek Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w wersji, jaka została umieszczona na medaliku. – Niestety, podczas remontu kaplicy w latach 50. ubiegłego wieku mechanicznie zdjęto większą część zachowanej, chociaż zapewne bardzo zniszczonej warstwy i pomalowano wnętrze białą farbą. Przez to bezpowrotnie utraciliśmy szansę odtworzenia malowidła. Być może kiedyś przyjdzie czas, by namalować go od nowa – mówi konserwator Maria Pokorna-Paruszkiewicz. Dzięki wykonanym odkrywkom w ścianach wiadomo już, że w dwóch trzecich wysokości były pokryte freskami, malowanymi w XVII wieku. Prawdopodobnie przedstawiają one trzy iluzjonistyczne ołtarze. – Fragmenty malowidła, przedstawiającego formy architektoniczne, odkryliśmy też na ścianie za drewnianym ołtarzem. Potwierdzają się więc informacje, które mamy z zachowanego opisu wystroju z początku XIX w. – dodaje konserwator. Historia kaplicy przy Krakowskim Przedmieściu wiąże się ze Zgromadzeniem Sióstr Karmelitanek Bosych, którym w 1663 r. Helena Tekla Lubomirska przekazała część pałacu Kazanowskich. W latach 1696–1699 do klasztoru dobudowano kościół, który przetrwał w niezmienionej formie do dziś. W 1819 r. karmelitanki zmuszone zostały rozkazem carskim do opuszczenia klasztoru, a ich stołeczną siedzibę przekazano Warszawskiemu Towarzystwu Dobroczynności. Opiekę nad kaplicą zaczęły sprawować siostry szarytki. Wtedy to zamieszczono na frontonie budynku napis „Res Sacra Miser”, a we wnętrzu dobudowano galerię i chór. Pierwszymi podopiecznymi WTD byli żołnierze inwalidzi z kampanii napoleońskiej. Podczas Powstania Warszawskiego obiekt został częściowo zniszczony. Przywrócono go do użytku w 1949 roku. Rok później w dawnym klasztorze zorganizowano zakład opieki dla starców. Wtedy też całość zabudowań (poza świątynią) przejęły władze komunistyczne. W 1955 r. wydały nakaz rozbiórki kaplicy, jednak wobec licznych protestów mieszkańców decyzja została cofnięta. W 1998 r. szarytki opuściły Res Sacra Miser. Obecnie opiekę nad świątynią sprawuje rektor kościoła akademickiego św. Anny. Jednonawowe wnętrze zdobi ołtarz główny, w którym znajduje się obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Specjalny mechanizm umożliwia eksponowanie poprzedzających go czterech innych obrazów: Najświętszego Serca Pana Jezusa; Jezusa w Ogrójcu; św. Wincentego à Paulo; św. Ludwika de Marillaca w otoczeniu błogosławionych Sióstr Miłosierdzia. Ciekawostką są także podziemia kaplicy, które otwarto tylko raz po wojnie i do których na razie nie ma dostępu. Konserwatorzy spodziewają się w nich odnaleźć trumny zmarłych karmelitanek. Z Kaplicy Niepokalanego Po- częcia NMP korzystają także duszpasterstwa wspólnot: anglikańskiej, ormiańskiej i litewskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół