• facebook
  • rss
  • Nagroda za "Klątwę"?

    Joanna Jureczko-Wilk Joanna Jureczko-Wilk

    dodane 17.03.2017 09:18

    Rada Warszawy przyznała Teatrowi Powszechnemu największą wśród stołecznych teatrów, dodatkową dotację.

    Wszystko działo się podczas wczorajszej sesji Rady Warszawy. Na początku spotkania radny PiS Filip Frąckowiak, w imieniu swojego klubu, wniósł o uzupełnienie porządku obrad o stanowisko ws spektaklu "Klątwa". W proponowanym przez PiS stanowisku, które miałaby przyjąć rada miasta napisano, że spektakle "Klątwa" to "krytyka Polski przez bluźnierstwo wobec chrześcijańskich symboli religijnych, wulgaryzmy i pornografię". "Są celowym szarganiem postaci Jana Pawła II, aby prowokować i konfliktować mieszkańców Warszawy. Służą szkalowaniu wiary namawiając do zachowania agresywnego wobec katolików" - napisali radni PiS. Zażądali wycofania sztuki z repertuaru miejskiego teatru i rozwiązania umowy z jego dyrektorem.

    Radni PO w głosowaniu sprzeciwili się wprowadzeniu wniosku do porządku obrad i wniosek przepadł. Ale nie wszystko stracone.

    - Ten sam wniosek wniosłem jako interpelację i zgodnie z prawem pani prezydent będzie musiała ustosunkować się do niego w ciągu 30 dni - mówi radny PiS Michał Kondrat.

     Na tej samej sesji radni głosowali zmiany w miejskim budżecie, w tym nad dodatkowymi dotacjami dla miejskich instytucji kultury. Spośród stołecznych teatrów, Powszechny otrzymał największą kwotę: 1 187000 zł. W sumie w tym roku z miejskiej kasy trafi do niego 8 937 000 zł.

    Pytany o to, czy tak wysoka dotacja jest nagrodą za obrazoburczy spektakl, dyrektor stołecznego biura kultury Tomasz Thun-Janowski odpowiedział, że instytucje kultury nie są nagradzane finansowo za swoją działalność.

    "Klątwa" Olivera Frljicia, która miała premierę w sobotę 18 lutego w Teatrze Powszechnym, wywołała wiele kontrowersji. Konferencja Episkopatu Polski oceniła, że spektakl "ma znamiona bluźnierstwa", a Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła z urzędu dochodzenie w tej sprawie. Ratusz długo milczał w sprawie spektaklu. W końcu poinformował, że nie planuje odebrania dofinansowania Teatrowi Powszechnemu ani odwołania jego dyrektora. Podkreślał, że za repertuar odpowiada dyrektor teatru, a o zniesławieniu czy obrazie uczuć religijnych decyduje sąd, a nie władze miasta.

     

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • JAWA25
      17.03.2017 19:58
      "krytyka Polski" na tę nazwę to nie zasługuje, czemu też pisać "kontrowersje" ? http://www.citizengo.org/pl/fm/41444-oczekujemy-stanowczej-reakcji-prezydenta-mst-warszawy-na-skandaliczne-wydarzenia-w-teatrze
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół