• facebook
  • rss
  • Dawaj, bystrieje…

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    300 żołnierzy, pograniczników oraz policjantów gnanych sowieckimi bagnetami. A na czele „czarny woron” NKWD, którym elitę polskiego wojska wieziono 77 lat temu do katyńskiego lasu.

    W rekordowym przemarszu członków grup rekonstrukcyjnych 2 kwietnia udział wzięły także matki i narzeczone oraz dzieci. Wszyscy w starannie przygotowanych strojach z 1940 r.

    W ten sposób oddajemy symboliczny hołd 22 tysiącom polskich jeńców wojennych zamordowanych przez sowieckie NKWD w Katyniu, Charkowie, Twerze, Bykowni i Miednoje: oficerom Wojska Polskiego, żołnierzom Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszom Policji Państwowej, Straży Granicznej i Służby Więziennej oraz kapelanom wojskowym różnych wyznań – mówi organizator Katyńskiego Marszu Cieni Jarosław Wróblewski. – Pamiętajmy o bohaterach, których patronką jest Matka Boża Kozielska, wiernych do końca najważniejszym dla nas hasłom: Bóg, Honor, Ojczyzna – dodaje. Milczący marsz z udziałem kilkuset rekonstruktorów przeszedł Traktem Królewskim, zatrzymując się przed bazyliką Świętego Krzyża na pl. Zamkowym oraz przed katedrą polową, gdzie odczytane zostały fragmenty listów ofiar do rodzin i wspomnienia ocalałych. Zakończył się przy pomniku Poległych i Pomordowanych na Wschodzie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół