• facebook
  • rss
  • Jak Eliza łabędzie kochała

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 20/2017

    dodane 18.05.2017 00:00

    Są gotowi na wiele wyrzeczeń, by na gruncie podarowanym przez Zgromadzenie Sióstr Sług Jezusa wybudować nowy budynek publicznego przedszkola. Mogą nawet założyć skrzydła i w perukach wyjść na scenę.

    Niektórzy mają czworo, pięcioro, a nawet sześcioro dzieci. I mnóstwo innych zajęć – jako doradcy finansowi, księgowi czy informatycy. A jednak znajdują jeszcze czas, by raz w tygodniu przygotowywać sztukę, którą wystawią z okazji Dnia Dziecka. Gdy staną na scenie w pięknych strojach, z łabędzimi skrzydłami, wywołają radość na twarzach nie tylko swoich dzieci. Tak zależy im na tym, by zebrać 7 mln zł na nowy budynek przedszkola.

    Nawet papież wspierał

    – Bo to miejsce wyjątkowe. Pani dyrektor nie tylko zna po imieniu wszystkie osiemdziesięcioro dzieci, ale także ich rodziców. Rodzinna atmosfera i szczęście moich córek są dla mnie najważniejsze – zapewnia Małgorzata Zbierada-Tyszkiewicz, mama Niny i Antosi. Choć jedna już uczy się w szkole, a druga właśnie kończy edukację przedszkolną, mama angażuje się w niezwykły projekt całym sercem. – Spłacam dług wobec Zgromadzenia Sióstr Sług Jezusa, ale też autentycznie pragnę, by więcej rodziców mogło posyłać dzieci do prowadzonej przez nie placówki – dodaje. Zgromadzenie, powołane w 1884 r. przez błogosławionego kapucyna o. Honorata Koźmińskiego i warszawiankę Eleonorę Motylowską, od 130 lat otacza opieką dzieci. Dzieło wspomagał m.in. papież Pius XI, który podczas inauguracji pontyfikatu zdecydował, że przeznaczy część swych dochodów dla podopiecznych zgromadzenia.

    Ból odmawiać

    Bezhabitowe siostry założyły przedszkole przy ul. Teresińskiej 9 w 1940 r. Istniało ono do czasu wybuchu Powstania Warszawskiego, a po wojnie wznowiło swoją działalność pod egidą Caritas. W 1962 r. przedszkole zostało upaństwowione, a siostry zwolnione z pracy. Wróciło do zgromadzenia dopiero 1 września 1990 r. I od tej pory każdego roku przeżywa prawdziwy szturm rodziców. – Z wielkim bólem muszę odmawiać wielu chętnym. Pierwszeństwo w przyjęciu ma rodzeństwo z rodzin wielodzietnych. Dla pozostałych co roku zostaje zaledwie kilka miejsc – mówi Elżbieta Mazur, dyrektor Przedszkola nr 210.

    Siła rodziców

    Dlatego w 2014 r. Zgromadzenie Sióstr Sług Jezusa przeznaczyło działkę pod budowę nowego przedszkola, a fundacja zbiera środki, by mogło przyjąć pod swój dach dwa razy więcej pociech. Ale motorem akcji „7milionów.pl” są rodzice: stworzyli stronę internetową, docierają do darczyńców i firm, organizują kiermasze i zbiórki. Z potrzebnej kwoty udało się już uzbierać niemal jedną piątą. – Mamy już projekt budynku i pozwolenie na budowę ważne do końca 2018 r. – mówi Małgorzata Zbierada-Tyszkiewicz. – Niestety, nie możemy liczyć na pomoc miasta, jedynie na własne siły. Przedszkole przy Teresińskiej 9 ma status placówki publicznej. Dla rodziców organizowane są comiesięczne Msze św. i konferencje, które wzmacniają działania wychowawcze domu i przedszkola. Chętni rodzice przedszkolaków należą do róży różańcowej, a w logo przedszkola widnieje św. Józef przytulający Dzieciątko. – Chcemy, aby koszty utrzymania placówki były jak najniższe, co pozwoli nam tworzyć miejsca dla rodzin wielodzietnych oraz mniej zamożnych. Uważamy, że przedszkola katolickie powinny być przyjazne dla dzieci, dlatego planujemy też salę teatralną oraz przestrzenie gimnastyczne – mówi pani dyrektor.

    Sztuka integracji

    Sala teatralna będzie służyć także rodzicom, którzy w tym roku po raz 20. przygotowują sztukę. Od pięciu lat nie tylko dla swoich dzieci – dzielą się nią w różnych miejscach w Warszawie z mieszkańcami stolicy. – „Dzikie łabędzie”, tegoroczny spektakl, przygotowany na podstawie baśni H.Ch. Andersena, pokażemy najpierw w niedzielę 21 maja o godz. 13 w Dobrym Miejscu na Bielanach, w sobotę 27 maja o 17.00 w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w al. KEN 102. na Ursynowie, 28 maja o 12.00 w Teatrze Królewskim w Starej Oranżerii w Łazienkach Królewskich, 10 czerwca w Teatrze Oratorium na Pradze, a 11 czerwca w Teatrze Szkoły Pijarskiej na Siekierkach – zaprasza Małgorzata Zbierada-Tyszkiewicz. Baśń opowiada o losach rodzeństwa królewiczów i ich siostry Elizy, którzy wspólnie muszą stawić czoła niebezpieczeństwu. Zła macocha rzuca na chłopców czar i zamienia ich w łabędzie. Wejściówki na sztukę w reżyserii Małgorzaty Fus, z profesjonalną oprawą i wyszukanymi strojami, będzie można nabyć przed występami. – Mam nadzieję, że klasyczna bajka muzyczna, w której znaleźć można humor, zadumę i morał, spodoba się co najmniej tak bardzo jak nasze poprzednie spektakle: „Piotruś Pan” czy „Ali Baba” – dodaje mama Niny i Antosi. Więcej informacji na stronie: 7milionow.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół