• facebook
  • rss
  • Sześć osób zacznie chodzić

    Agata Ślusarczyk Agata Ślusarczyk

    dodane 01.07.2017 17:06

    - On was uzdrowił, a wy jesteście tego nieświadomi. Zacznijcie chodzić! Przejdźcie kilka kroków - zachęcał o. Bashobora.

    Kolejna konferencja o. Johna Bashobory rozpoczęła się modlitwą uzdrowienia. - Dzieje się to, co niemożliwe - modlił się kaznodzieja i przyzywał mocy Ducha Świętego.

    Następnie wymieniał choroby, które Bóg uzdrawia: stwardnienie rozsiane, depresje, schizofrenie, bezsenność…Wołał, by Duch Święty wyzwolił wszystkich od kłamstw szatana. - Ci, którzy nie mają dzieci, będą tańczyć z radości. Pocznie się 98 dzieci - mówił.

    Zachęcał, by przyjmować radość, którą daje Bóg, "upijać się” nią. Często przywoływał fragment Pisma Świętego mówiący o tym, że „radość w Panu jest naszą ostoją” (Ne 8, 10).

    Wołał, by Bóg zesłał deszcz Ducha Świętego - rzekę życia. - Jesteśmy Kościołem, który jest napełniony Duchem Świętym. Bóg dał wam modlitwę, nich ona z was wypłynie. Kiedy oddajemy chwałę Bogu, diabeł ma problem. Niewidomi odzyskają wzrok, zaczną widzieć Boga w swoim życiu - mówił.

    Tłumaczył, że każdy chrześcijanin ma wpływ na rzeczywistość, bo "niesiemy ze sobą obecność Boga, jesteśmy Jego świątynią”.

    Podczas modlitwy padły słowa poznania: - Bóg mi powiedział, że sześć osób nie umie chodzić. Niektóre z nich są na wózkach. On was uwalnia, a wy jesteście nieświadomi. Zacznijcie chodzić. Gdzie jesteście? Przejdźcie kilka kroków - czterech mężczyzn i dwie kobiety - mówił o. Bashobora.

    Zachęcał, by o wszystkim - także chorobach i problemach - rozmawiać ze swoim Ojcem i modlić się potężną modlitwą "Jezu ufam Tobie". - Kiedy idziesz do lekarza i słyszysz, że jesteś chory na nieuleczalną chorobę, a ona jest dziedziczna, módl się: "Mocą cierpienia Pana jestem uzdrowiony”. Czekaj na Pana w swoim czasie, na Jego uzdrowienie - mówił.

    Dodał, że mamy być "głodni Boga". - Jeśli osłabłeś, poproś na nowo, żeby Bóg pokazał ci, jak masz Go wielbić. Bóg zachwyca się tobą, kiedy Go o coś prosisz - mówił kaznodzieja.

    Zwrócił się też do rodziców, żeby wychowywali dzieci w oparciu o Słowo Boże. - Dzieci muszą mieć czas nie tylko na uprawienie sportu, ale także na wielbienie Boga - mówił kaznodzieja.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość
      02.07.2017 09:35
      Wygląda to jak sekta, a nie jak prawdziwa wiara.
      doceń 11
    • Gość
      02.07.2017 10:19
      Ja uczestniczę w takich mszach o Uzdrowienie Duszy i Ciała gdzie są uzdrowienia podparte dokumentacją medyczną. Niedawno stanęła kobieta przed ołtarzem i dała świadectwo że lekarze nie dawali jej szans na potomstwo a tu po jednej z takich mszy usłyszała przekaz do siebie że będzie miała dziecko. Efektem był niemowlak, którego trzymała w nosidełku i pokazała wszystkim. Inna trzymając dokumentację medyczna dała świadectwo że kilka klinik w tym klinika w Berlinie kierowały ją na operację oka, w którym robiła się dziura. Miała termin wyznaczony na operację. Przed wyjazdem do kliniki uczestniczyła w Mszy o Uzdrowienie Duszy i Ciała gdzie miała przekaz, że jej oko jest zdrowe. Oczywiście pojechała w wyznaczonym terminie na operację gdzie lekarze w Berlinie byli zdziwieni ze nie ma co operować bo w oku nic niema. Można wiele pisać i przytaczać fakty, ale niedowiarka i tak nic nie przekona.
    • Gość
      03.07.2017 12:56
      Powtarzam: Duch Święty, a nie Duch św.
    • Szczera
      03.07.2017 23:59
      No i co z tego, czy te cuda są prawdziwe czy też nie wynika? Czy nasza wiara opiera się na cudach i z cudów wynika? Co to za wiara, która potrzebuje zdrowia do autentycznego zaufania Bogu? Jezus uzdrawiał, ponieważ będąc Panem życia nie mógł patrzeć na cierpienie i owoce śmierci Jego dzieci, ale w kazaniu na Górze jasno powiedział, jaki jest przekaz Boży. Ja jestem chora od dwóch lat i widzę, ile dovrà w moim życiu się stało dzięki temu że Bóg dopuścił moje choroby. Jak ślepa na Niego bym była, gdyby w moim życiu wszystko szło jak z płatka. Dziękujmy Bogu za krzyż. I szczerze mówiąc, mimo że cierpię, nie potrzebuję ojca Bashobory. Wystarczy mi Jezus.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół