• facebook
  • rss
  • Mniej znaczy więcej

    Joanna Bogdewicz

    dodane 06.07.2017 11:47

    Warszawa zazdrości europejskim miastom. Chce mieć czytelne oznakowanie wszystkich środków transportu. Tak, żeby już nikt nie zgubił się w mieście.

    Mieszkaniec Ursusa wychodząc z domu staje zwykle przed dylematem: czy na Mokotów jechać autobusem, skoro ma bilet na pociąg? A jeśli jego linia została zawieszona, czy może pojechać tramwajem? Czy szybciej byłoby metrem? Skoro każdy z pojazdów ma inne logo, to czy jego bilet jest ważny w każdym z nich? Sporo pytań. No trudno, pojedzie swoją stałą trasą.

    Gdyby zobaczył wspólny element na bilecie i przystanku, nie miałby wątpliwości.

    - Aby korzystać ze wszystkich udogodnień systemu komunikacji trzeba znać kilkanaście znaczków i ich konfiguracji. To problem nie tylko przyjezdnych, ale również mieszkańców stolicy. Korzystają tylko ze znanych im połączeń. Nie wiedzą, czym mogą jeździć ze swoim biletem - dodaje Michał Bitner, radny Warszawy i pomysłodawca nowego systemu oznaczeń środków komunikacji miejskiej.

    Miasto ogłosiło właśnie ogólnopolski konkurs dla profesjonalistów oraz studentów na zaprojektowanie jednego, wspólnego znaku dla transportu zbiorowego w Warszawie. Jego rozstrzygnięcie zaplanowano na 7 września br. Szczegóły i regulamin konkursu są dostępne na: www.stgu.pl.

    Wspólny logotyp miałby znaleźć się m.in. na biletach, dworcach i samych pojazdach. Poszczególne spółki zachowają jednak dotychczasowe logotypy w dokumentacji. Nie wiadomo, ile ma kosztować cała operacja. Dla zwycięzcy konkursu przewidziano 70 tys. zł. Wymiana oznakowania ma być stopniowa. Zużyte elementy mają być wymieniane na nowe, już ujednolicone.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół