• facebook
  • rss
  • Święty Charbel prosi: Mówmy o Jezusie

    dodane 03.08.2017 00:00

    – Skoro nie możecie wybrać się do Libanu, święty przyjechał do was – mówili pielgrzymi, którzy do Niepokalanowa przywieźli relikwie maronickiego mnicha.

    50-osobowa grupa wiernych z Libanu przyjechała do Polski ze specjalną misją: chcą szerzyć kult świętego mnicha i mówić o żywym Bogu. W sanktuarium w Niepokalanowie w obecności relikwii św. Charbela 25 lipca została odprawiona Msza św. Po liturgii Raymond Nader, Libańczyk, opowiedział o misji, którą zlecił mu Bóg poprzez św. Charbela. Była to jego pierwsza wizyta w Polsce. Ewangelizator przypomniał, że pragnieniem Boga jest nasza świętość, którą może uzyskać każdy człowiek, jednocząc się z Nim w Komunii św., czytając i rozważając słowo Boże. – Święty Charbel prosi, byśmy opowiadali innym o Jezusie i byli świadkami Jego miłości. To jest nasza rola w tych czasach, gdy cała Europa odwraca się od Boga. Bo tylko miłość zwycięży – mówił. Prosił też o modlitwę za prześladowanych chrześcijan.

    Na zakończenie spotkania odbyło się nabożeństwo z błogosławieństwem relikwiami św. Charbela i namaszczeniem jego olejami. Wierni otrzymali obrazki z wizerunkiem mnicha i ampułki z jego olejami. Pielgrzymi podarowali klasztorowi w Niepokalanowie replikę relikwiarza wykonaną z libańskiego cedru z podobizną świętego. Pielgrzymka do Niepokalanowa zakończyła wizytę pątników z libańskiej wspólnoty Rodzina św. Charbela w Polsce. Podczas pobytu w naszym kraju odwiedzili m.in. warszawską parafię św. Jakuba Apostoła na Ochocie, Płock, Kraków i Wadowice. To już druga wizyta Libańczyków w Niepokalanowie. W ubiegłym roku od franciszkańskiej wspólnoty otrzymali z kolei w darze relikwie św. Maksymiliana. – Święty Maksymilian to międzynarodowy święty – wyjaśnia powód wizyty Libańczyków w Niepokalanowie o. Mirosław Adaszkiewicz, kustosz sanktuarium. I dodaje: – W ciągu roku odwiedza nas kilkaset tysięcy wiernych, m.in. z Japonii, Korei Południowej, Sri Lanki, Francji, Meksyku, Portugalii, Hiszpanii, Ameryki Południowej, USA czy właśnie Libanu.

    Świętość pociąga

    O. Mirosław Adaszkiewicz, kustosz sanktuarium NMP Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask i św. Maksymiliana Marii Kolbego – Kiedy mówimy o św. Charbelu, nie możemy skupić się tylko na cudach, których poprzez niego dokonuje Bóg. Trzeba nam głębiej wejść w tę osobę. Cuda i łaski powinny być dla nas impulsem do większej modlitwy, zjednoczenia z Bogiem. Święci pokazują nam, że jeśli będziemy w bliskiej relacji z Bogiem, On także przez nas będzie działał cuda i przybliżał ludzi do siebie, tak jak działał przez św. Maksymiliana czy św. Franciszka. Prawdziwa pobożność jest zawsze pociągająca.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół