• facebook
  • rss
  • Rycerze Niepokalanej

    Agnieszka Kurek- -Zajączkowska

    |

    Gość Warszawski 31/2017

    dodane 03.08.2017 00:00

    Mają pokojowe zadania, szczytne idee i Damę swojego serca. Nie zabijają, choć walczą codziennie na froncie. Głoszą Dobrą Nowinę o miłości każdemu człowiekowi na świecie.

    Teresa Hochman to filigranowa blondynka. Żona Roberta i matka dwóch synów. Emanuje młodością i entuzjazmem. Nosi różowe okulary, a na szyi cudowny medalik. Od 10 lat jest rycerką. – Oddałam się bez reszty Niepokalanej. Ona mnie wychowuje i robi porządek w moim sercu. Od tego czasu nie mam wrogów, wokół mnie pojawiają się sami święci ludzie, a ja stałam się lepszą żoną i matką – mówi z uśmiechem. Przystąpiła do Rycerstwa Niepokalanej, obserwując życie znajomej siostry zakonnej, która tak pięknie opowiadała o ojcu Maksymilianie. Teraz sama stara się świadczyć. – Zagadnął do mnie mężczyzna stojący przy kasie w sklepie, który po zrobieniu zakupów poczekał na mnie przy drzwiach. Dałam mu obrazek Matki Bożej i cudowny medalik, które zawsze noszę ze sobą. Miał 67 lat i żył bez sakramentów.

    Po pewnym czasie przyjął je, a jakby tego było mało, został rycerzem – cieszy się Teresa Hochman. Jak sama przyznaje, od kiedy zawierzyła się Niepokalanej, czuje Jej opiekę i kierownictwo. – Matka Boża zaprosiła mnie do hospicjum prowadzonego przez Caritas. Opiekowałam się staruszką, której nikt nie odwiedzał, choć miała swoje dzieci. Nawiązałam kontakt z jej córką. Zaczęła do niej przychodzić, a poprzez nią inni. Mogłam się już wtedy wycofać. Rodzina sobie poradziła. Matka Boża daje nam zadania. Jest przy tym taka kochana – zachwyca się rycerka. Podobnego zdania jest Jadwiga Kaca, która od 2 lat należy do MI, a w ostatni weekend lipca przyjechała do Niepokalanowa z Wrocławia, z parafii NMP Bolesnej, na Ogólnopolski Dzień Modlitwy Rycerstwa Niepokalanej. – Pociągnął mnie św. Maksymilian, jego dynamizm i szaleństwo. Pod płaszczem Niepokalanej czuję się bezpieczna. Droga z Maryją to droga do Jezusa i jedyna ucieczka w trudnościach najbliższych nam osób – przekonuje.

    100 lat temu w Rzymie

    Rycerstwo Niepokalanej, czyli Militia Immaculatae (MI), założył o. Maksymilian 16 października 1917 r. Bezpośrednim bodźcem do powstania stowarzyszenia była manifestacja masonerii przed Watykanem. 23-letni wtedy o. Kolbe nie mógł pojąć, że są ludzie, którzy odrzucają Boga. Streścił cel i program MI w stwierdzeniu: „Zdobyć cały świat dla Niepokalanej Dziewicy, by Ona, a przez Nią Chrystus zakrólował w duszach wszystkich ludzi”. Pragnął, by każdy rycerz nawracał sam siebie każdego dnia, a przez to pokazywał drogę rodzinie i otoczeniu, co w konsekwencji doprowadzi do uświęcenia całego świata. Wskazywał na apostolstwo i misyjność przez wytrwałą i ufną modlitwę, pokutę oraz przykład życia.

    Z radością i nadzieją

    W tym roku MI świętuje 100 lat istnienia. – Jubileusz to okazja do uwielbienia Boga i podziękowania za dusze, które osiągnęły zbawienie, za domy rekolekcyjne i za obecność MI na pięciu kontynentach. Najważniejsze w jubileuszu jest spojrzenie w przyszłość. Trzeba się zastanowić, jak realizować charyzmat o. Maksymiliana dzisiaj, by być posłusznym Kościołowi, a jednocześnie otwartym na zmiany czasu. Podpowiada nam papież Franciszek, który mówi: nie dajmy się okraść z entuzjazmu, bycia dzieckiem Bożym, radości, nadziei, wspólnoty, Ewangelii, miłości braterskiej i misyjnej siły – wyjaśniał rycerzom 30 lipca w Niepokalanowie ks. dr hab. Grzegorz M. Bartosik OFMConv. List do uczestników jubileuszu skierował Andrzej Duda. „Pragnę wyrazić szacunek wszystkim członkom, duszpasterzom i dobroczyńcom Rycerstwa Niepokalanej, stowarzyszenia założonego przez św. ojca Maksymiliana w przededniu odzyskania przez Polskę niepodległości. Tu, w klasztorze w Niepokalanowie, już wówczas nowoczesnym i prekursorskim ośrodku, siedzibie wydawnictwa i rozgłośni radiowej, rodziły się liczne inicjatywy służące odrodzeniu moralnemu narodu. Dzieło św. Maksymiliana to jedno z najważniejszych ruchów katolickich zasłużonych w propagowaniu wartości rodzinnych i patriotycznych oraz w walce o poszanowanie ludzkiego życia” – napisał prezydent RP. Jubileuszowej Mszy św. polowej w intencji MI przewodniczył w Niepokalanowie kard. Kazimierz Nycz. – Ojciec Maksymilian zaczął od nawracania siebie, i my też musimy zacząć od siebie, by nawracać świat. Zapraszam was wszystkich do modlitwy za rodziny, za ojczyznę, za wszystkie sprawy, które w ostatnich miesiącach stały się waszym udziałem, aby Pan Bóg prowadził je po drogach przykazań, miłości i Ewangelii – mówił do rycerzy metropolita warszawski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół