• facebook
  • rss
  • Roztańczony Garnek!

    jjw, aś

    dodane 13.08.2017 12:16

    Pielgrzymka to życie w pigułce - raz słońce, raz deszcz... - mówią pielgrzymi WAPM, którzy dziewiąty dzień są w drodze.

    Po wczorajszym deszczowym dniu, poranek w Garnku powitał piechurów chłodny, ale słoneczny. Po porannej Mszy św. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna wyruszyła na szlak. Dzisiaj ma do przejścia ok. 27 km. Wieczorem dotrze na nocleg do Jaskrowa. Stamtąd wczesnym rankiem wyruszy na ostatnią prostą do Częstochowy. O godz. 13 w kaplicy cudownego obrazu zostanie w jej intencji odprawiona Msza św. 

    Dla Wojciecha Święcickiego, który z WAPM pielgrzymuje drugi raz, tegoroczna droga była trudna. 

    - Dokuczały skoki temperatury, skwarne dni i zimne noce z burzami. Ale pielgrzymka uczy życia - tego, żeby wszystko w nim zaakceptować: i momenty euforii, które się zdarzają, i okresy zniechęcenia. Bąble na nogach, bóle kręgosłupa, zmęczenie, różne niedogodności to pielgrzymkowa codzienność. Znosimy je, bo wiemy dokąd zmierzamy, jaki jest nasz cel i Kto na nas czeka. Tak, jak niesione intencje, pielgrzymkowe trudy zanosimy przed obraz Czarnej Madonny i ofiarujemy w Jej ręce, tak wszystkie życiowe sprawy, problemy powinniśmy powierzać Jej wstawiennictwu - mówi Wojciech Święcicki.

    On sam widzi, jak pielgrzymki go zmieniają. W ubiegłym roku szedł w intencji dziękczynnej za dar uzdrowienia z poważnej choroby. Tym razem w pielgrzymkę "wszedł" głębiej.

    - Pielgrzymki jakoś mnie nie interesowały. Może musiałem do nich "dorosnąć" - mówi 54-latek, który w tym roku na trasę wyruszył z kuzynem Olkiem Kobusińskim. - Z zewnątrz rozśpiewane, trochę odrealnione... Nauczyłem się na nich zrozumienia siebie i innych, dostrzeżenia, że każdy spotkany brat i siostra jest mi dany od Boga. To czuje się nie tylko na pielgrzymce, ale przez cały rok. Przynajmniej moje życie po pielgrzymkach jest zdecydowanie inne. 

    Tradycyjnie już, podczas pobytu w Garnku, chętni przystępują do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, zobowiązując się do rocznej abstynencji i ofiarując to wyrzeczenie w intencji osób uzależnionych. Takie deklaracje na zakończenie Mszy św. złożyło 147 osób.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół