• facebook
  • rss
  • To nie przypadek

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    Prawie zawsze są zmęczeni, przeciążeni, często zmartwieni, bezsilni, czasami wypaleni. – Nasze spotkania są po to, żeby złapać dystans, skierować myślenie na właściwe tory – mówią mama i tata Wojtusia.

    Każdy rodzic wie, ile wysiłku kosztuje wytrwanie z maluchem na niedzielnej Eucharystii. Bo kręci się, marudzi, gada… Chociaż Wojtek ma już 8 lat, trudno mu usiedzieć spokojnie, doczekać do końca Mszy św. bez chodzenia i wydawania głośnych dźwięków. Chłopczyk jest niepełnosprawny intelektualnie.

    Dostępne jest 8% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół