Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Jak w Kanie Galilejskiej

– Jezus może dokonać cudu przemiany wody w wino tylko wtedy, gdy sami napełnimy stągwie wodą – przekonywał o. Ryszard Bortkiewicz, paulin, na zakończenie rekolekcji przed kopią ikony jasnogórskiej w Stanisławowie.

Fałszywa pobożność pyta, kto jest ważniejszy, Jezus czy Maryja. Tymczasem zawsze tam, gdzie obecny jest Jezus, obecna jest także Jego Matka, wrażliwa na nasze kłopoty i troski. To Ona ukazuje swojemu Synowi wszystko, co smuci człowieka, przygnębia go, zabiera radość życia.

Sama jednak nie zaradza ludzkim potrzebom, ale przedstawia je Jezusowi. Prowadzi do Niego, sama całkowicie Mu ufając i zachęcając innych do tego. To prawdziwy wzór pobożności – mówił 2 października o. Ryszard Bortkiewicz, paulin, który przygotowywał parafian ze Stanisławowa na nawiedzenie kopii jasnogórskiego wizerunku. Podczas Mszy św. kończącej dobę pobytu Czarnej Madonny w parafii św. Jana Chrzciciela i św. Stanisława zwracał uwagę na to, że Maryja powierzając nasze problemy Jezusowi, stawia nam warunek: byśmy zrobili wszystko, co każe Jej Syn. Cudowną Panią z Jasnej Góry żegnali członkowie rodzin, dzieci oraz proboszcz ks. Bronisław Janiszewski. Ze Stanisławowa ikona została przewieziona do parafii w Dobrem, gdzie wiernych do nawiedzenia przygotowywał paulin z Jasnej Góry, o. Kazimierz Maniecki. W uroczystym powitaniu obok bp. Kazimierza Romaniuka wzięli udział przede wszystkim wierni z parafii św. Mikołaja Biskupa i z okolicznych wiosek. Kopię Czarnej Madonny nieśli na ramionach ojcowie, matki i młodzież. – Witamy Cię, Matko, na naszej ziemi. Chcemy się wsłuchiwać w to, co mówi nam Twój Syn, i prosić Cię o opiekę. Umocnij nas w Dobrem – mówił proboszcz parafii ks. dr Grzegorz Chojnicki. Wzruszające powitanie zgotowały Matce Bożej także dzieci. Mszę św. wraz z pierwszym ordynariuszem diecezji warszawsko-praskiej odprawili duchowni z dekanatu mińskiego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy