• facebook
  • rss
  • Miganie to życie

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 44/2017

    dodane 02.11.2017 00:00

    Zaczęło się od głuchoniemego Piotrusia, któremu ks. Falkowski chciał pomóc porozumieć się ze światem.

    7-letniego Piotra Gąsowskiego, głuchoniemego od urodzenia, ks. Jakub Falkowski poznał, gdy uczył w szkole w Szczuczynie Mazowieckim. Młody pijar postanowił pomóc chłopcu i jemu podobnym. Podczas podróży po Niemczech zbierał doświadczenia w nauczaniu osób niesłyszących. Po powrocie zaczął uczyć Piotrusia porozumiewania się metodą głosową, poprzez odpowiedni układ ust i języka.

    Chłopiec robił duże postępy, wkrótce zaczął mówić, rozumiał mówiących i dobrze radził sobie w szkole. Ksiądz Falkowski po odbyciu praktyk w instytucie w Wiedniu w 1817 r. założył w Warszawie Instytut dla Głuchoniemych. Przyjmował do niego rzesze ubogich wychowanków i zdobywał fundusze na ich kształcenie. Był również proboszczem parafii św. Aleksandra. Teraz patronuje Instytutowi, mieszczącemu się od 1827 r. przy ul. Wiejskiej. – Ile dzieci w ciągu tych 200 lat dzięki dziełu ks. Falkowskiego nauczyło się kontaktu ze światem zewnętrznym! Ilu zdobyło zawód, skończyło studia, założyło rodziny...  Ile dobra wiąże się z istnieniem Instytutu! Niech Pan Jezus je pobłogosławi i umacnia – mówił kard. Kazimierz Nycz, odprawiając 24 października w kościele św. Aleksandra dziękczynną Mszę św. za kadrę i wychowanków. Na język migowy Mszę św. tłumaczył ks. Dariusz Furmanik, duszpasterz głuchoniemych w archidiecezji warszawskiej i kapelan Instytutu. W każdą niedzielę o godz. 10 w dolnym kościele w parafii św. Aleksandra odprawiana jest Msza św. dla osób z wadą słuchu. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół