• facebook
  • rss
  • Dziś nazwalibyśmy to ludobójstwem

    Agnieszka Kurek-Zajączkowska

    |

    Gość Warszawski 45/2017

    dodane 09.11.2017 00:00

    Mszą św., koncertem, przemarszem z pochodniami i złożeniem kwiatów pod krzyżem przy cerkwi prawosławnej uczczono prażan pomordowanych 4 listopada 1794 r. Modlono się również za oprawców.

    Właściwa pamięć musi być pamięcią owocną. Nie może wspominać tylko tego, co zostało zrujnowane, ale musi te zgliszcza porządkować i budować piękny gmach miłości, zgody, przyjaźni i braterstwa. Trzeba mieć wiarę, pokorę i być prawdziwie sługą brata swego – mówił biskup koadiutor Romuald Kamiński w katedrze floriańskiej o rzezi, jaka dokonała się po ostatnim starciu insurekcji kościuszkowskiej.

    W Eucharystii uczestniczyły władze Pragi-Północ, poczty sztandarowe praskich szkół i harcerze. Po modlitwie odbył się koncert kwintetu smyczkowego Kwadrat. Między kolejnymi utworami zostały odczytane wspomnienia świadków. Uroczystości zwieńczył przemarsz z pochodniami sprzed katedry wzdłuż trasy wyznaczonej przez płonące świece do pamiątkowego krzyża u zbiegu ul. Jagiellońskiej i al. Solidarności. Modlitwę za dusze pomordowanych odmówili tu również księża prawosławni.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • JAWA25
      12.11.2017 18:04
      nie każde masowe morderstwo można nazwać ludobójstwem, choć każde ludobójstwo jest masowe http://kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=1&id=5628 http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=5&id=4656
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół