• facebook
  • rss
  • Klerycy w sklepie z zabawkami

    Tomasz Gołąb Tomasz Gołąb

    dodane 05.12.2017 12:07

    Gapcio (Patryk Filipiak) ciągle o wszystko się pyta. Płaczek, grany przez Filipa Zgódkę, bez przerwy roni rzęsiste łzy. Najstarszy poprawia na nosie różowe okulary, a przemądrzały Bystry (Marcin Jaromij) kłóci się o byle co. Właśnie trwają przygotowania do wystawienia sztuki dla dzieci. Gdzie? W warszawsko-praskim seminarium.

    Między zajęciami z liturgiki i teologii moralnej klerycy trzeciego roku w pocie czoła wkuwali tekst sztuki napisanej przez Piotra Furmana, aktora Teatru Rampa. Reżyser wiedział, że ma mało czasu.

    – Uwaga, wchodzi strażnik. No zróbże taką groźną minę. A wy? Przecież boicie się go, prawda? – łapie się za głowę.

    Do spektaklu ledwie kilka dni, a tu jeszcze stroje niegotowe, scenografia w proszku… Na szczęście większość z 14 piosenek kandydaci do kapłaństwa pamiętali z nieodległego dzieciństwa.

    – Damy radę, najważniejsze, żeby byli szczerzy. Dzieci wyłapią wszelki fałsz. Na szczęście klerycy mają dowcip i dystans do siebie – mówi Piotr Furman, prosząc, żeby jeszcze raz klerycy wykonali „Gdzieżeś ty bywał, czarny baranie?”.

    – Dla nich to nie tylko świetna integracja, ale także warsztaty umiejętności, które w kapłaństwie bardzo się przydają: dykcji, scenicznego wyczucia,
    kontaktu ze słuchającymi. Sztuka pozwala poznać siebie i odblokować emocje – przyznaje ks. Tomasz Sztajerwald, prefekt seminarium i opiekun III roku.

    To właśnie w połowie swojej edukacji seminarzyści tradycyjnie przygotowują sztukę w okresie bożonarodzeniowym. W tym roku już po raz 17.

    Przygotowania zaczęli jeszcze przed wakacjami. Nie mieli łatwo, bo to najmniejszy rocznik w całym warszawsko-praskim seminarium. 70-minutowy spektakl muzyczny „Wielka wyprawa” to przeżycie dla wszystkich: dzieci i dorosłych, chociaż jego kanwą są piosenki dla najmłodszych, śpiewane przez wiele pokoleń, w oryginalnym opracowaniu wokalnym i muzycznym.

    – Dla dzieci to radosna bajka opowiadająca o tym, co robią zabawki, kiedy są same (oczywiście bawią się), a dla dorosłych wyprawa do krainy piosenek dzieciństwa – opowiada reżyser sztuki, dodając, że spektakl jest także odskocznią od wszechobecnych, komercyjnych propozycji artystycznych dla dzieci wzorowanych na niekoniecznie polskich tradycjach.

    – To sztuka dla wszystkich, od zera do stu lat – śmieje się kl. Seweryn Suraj, który zagra pilnującego sklepu strażnika. Widownia przedstawienia przygotowanego we współpracy z Białołęckim Ośrodkiem Kultury świetnie się będzie bawić w takt „Kółka graniastego”, czy „Jadą, jadą misie”.

    – Ale i my się nią cieszymy, choć praca aktora naprawdę nie jest łatwa – dodaje kl. Maciej Skoczek, wcielający się w rolę Najstarszego.

    Podczas pełnej perypetii i zwrotów akcji opowieści, rozpoczynającej się tuż po zamknięciu sklepu z zabawkami, bohaterowie podejmują ważkie problemy swojego  zabawkowego życia, chcąc równocześnie wprowadzić powiew świeżości w życie starszego, zmęczonego życiem nocnego strażnika. A ponieważ nie ma sztuki bez morału, także on odkryje na nowo wokół siebie radość z rodzinnego świętowania. Dziecięcy widz nie zdąży nawet ziewnąć, a dorosły – bawić
    się będzie jak dziecko.

    Spektakl "Wielka wyprawa" grany będzie w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko-Praskiej, przy ulicy Mehoffera 2: w soboty 9, 16 grudnia o godzinie 16 i 19, w niedziele 10, 17 grudnia o godzinie 15 i 18 oraz we wtorek 12 grudnia o godzinie 19. Dla grup powyżej 10 osób rezerwacja pod tel. 668 815 931 lub e-mailowo: sztukaseminaryjna2017@gmail.com. Wstęp bezpłatny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół