Nowy numer 16/2018 Archiwum

Moc z wysoka

– Pierwszy raz w ciągu ponad 60 lat kapłaństwa spotkałem się z prywatną firmą, która ma własną przestrzeń do modlitwy. I która prosiła o relikwie, by modlić się przy nich o łaski – mówi o. Gabriel Bartoszewski, kapucyn, postulator wielu procesów beatyfikacyjnych.

Kilkanaście metrów kwadratowych w centrum budynku przy ul. Długiej w Legionowie było kiedyś salą konferencyjną. Tu Andrzej Anuszkiewicz, prezes firmy Lopi, przez lata spotykał się z kontrahentami i z 20-osobową załogą. Od kilku lat zaczynają tu dzień krótką modlitwą. – Niczego nie narzucałem. Chociaż bardzo pragnąłem stworzyć warunki, by wiara mogła przenikać także naszą pracę. To personel zaproponował, by stworzyć stałe miejsce do wyciszenia i refleksji, powierzania Panu Bogu problemów, swoich i firmy – mówi Andrzej Anuszkiewicz. Sam wspomina swoje nawrócenie, które rozpoczęło się ponad 20 lat temu. I chciałby, żeby każdy miał taką możliwość. Zresztą już widzi owoce. Jeszcze do niedawna w firmie była specjalna „skarbonka dla przeklinających”. Zniknęła, bo od długiego czasu stała pusta. Pomysł oratorium podsunęła w maju Katarzyna Różkowska, kierownik działu marketingu i handlu. Andrzej Anuszkiewicz oprowadza po małej fabryce i magazynach, gdzie stoją wielkie szafy z mnóstwem przewodów, bezszczotkowe silniki z magnesami trwałymi, serwonapędy, kondensatory, baterie hybrydowe… Odbiorcami rozdzielni niskiego napięcia, urządzeń do automatyki przemysłowej i kompensacji mocy biernej są dziś firmy z całego świata, a dyplomy, certyfikaty i referencje zajmują całą ścianę. Na wizytówce, wśród kompetencji przedsiębiorstwa, widnieje także: „Rozdział energii”. Najwyraźniej jest to także moc z wysoka, bo wchodzących do siedziby firmy wita figurka cudownego Praskiego Dzieciątka Jezus, umieszczona nad drzwiami. Oratorium jest na piętrze. W środku ołtarz do okazjonalnego odprawiania Mszy św., obraz Matki Bożej Częstochowskiej, Jezusa Miłosiernego i bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Na półce kilka książek religijnych, obok dekret abp. Henryka Hosera, z błogosławieństwem dla tych, „którzy będą się modlić w ustanowionym oratorium, chwaląc Boga pracą rąk własnych”.

A za ołtarzem relikwie błogosławionego męczennika z Żoliborza. – Każde nabożne ucałowanie tych doczesnych szczątków daje odpust cząstkowy. Różne są jednak łaski… – mówi o. Gabriel Bartoszewski, który 8 grudnia uczestniczył w intronizacji relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Kapucyn przyznaje, że pierwszy raz zdarzyło mu się, by prywatna firma nie tylko organizowała sobie miejsce do modlitwy, ale także prosiła, by zezwolono w niej na czczenie relikwii. – Choć profil firmy nie jest związany z chrześcijaństwem, chcemy, żeby wiara przenikała do naszej pracy, a nasza postawa mogła być okazją do ewangelizacji w świecie biznesu – przekonuje Katarzyna Różkowska. – To dlatego cztery lata zorganizowaliśmy sobie także firmową różę różańcową. Od kilku lat uczestniczymy również z naszymi rodzinami w kilkudniowych rekolekcjach, na które od niedawna zapraszamy też współpracujące z nami firmy. Dwa lata temu Andrzej Januszkiewicz zaproponował, by na wspólną Eucharystię w pobliskim kościele Matki Bożej Fatimskiej zapraszać także inne firmy z Legionowa i okolic. Powoli zaczęło się więc tworzyć lokalne duszpasterstwo biznesmenów, którzy nie wstydzą się swojej wiary. Dziś uczestniczy w nim około 15 firm. – To, że w firmie wspólnie się modlimy, nie oznacza, że jest nam łatwiej. Chociaż już dawno zawierzyłem moją pracę Bogu, każdego dnia zauważa, jak wiara wpływa na moje relacje z kontrahentami. Nie kryję przed nimi mojej wiary i w wielu przypadkach owocuje to większym zaufaniem. I coraz częściej także im proponuję wspólną modlitwę czy uczestnictwo we Mszy św. – podkreśla Andrzej Anuszkiewicz. Wierzy, że orędownictwo bł. ks. Jerzego Popiełuszki sprawi, że osiągnie nie tylko biznesowy sukces.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma