Nowy numer 16/2018 Archiwum

Nie było rozmów o smoleńskim krzyżu

Rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej odniósł się do kwestii przeniesienia krzyża z kościoła akademickiego św. Anny na pl. Piłsudskiego.

Tuż przed uroczystym odsłonięciem Pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej na pl. Piłsudskiego, jego twórca rzeźbiarz Jerzy Kalina, zdradził, że chociaż główna bryła jest ukończona, zmieni się jeszcze jej otoczenie.

Jednym z elementów ma być zatopiony w szkle drewniany krzyż, który towarzyszył żałobie Polaków na Krakowskim Przedmieściu w 2010 r., a teraz znajduje się w kościele akademickim św. Anny. 

- Nie było żadnych rozmów ani decyzji w sprawie przeniesienia krzyża - powiedział dzisiaj w rozmowie z KAI ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik archidiecezji warszawskiej. 

- Wiemy, bo to jest wiedza powszechna, że pełny projekt Pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej przewiduje również obecność zielonego żywopłotu i wkomponowanego w to drewnianego krzyża, bo odsłonięta wczoraj na placu Piłsudskiego kompozycja pomnika nie jest jeszcze kompletna. Ale nie było wiadomo, czy chodzi o krzyż, który znajduje się w tej chwili w kościele św. Anny - powiedział ks. Śliwiński.

Jak wyjaśnia rzecznik, jeśli miałby być to krzyż z kościoła św. Anny, to w tej sprawie żadnych rozmów, ani tym bardziej ustaleń jeszcze nie było.

Drewniany krzyż, który został postawiony przez harcerzy 15 kwietnia 2010 roku przed Pałacem Prezydenckim, jest elementem pomnika odlanego z brązu, który przestawia symbolicznie sosny katyńskie i złamaną brzozę smoleńską.

Pomnik autorstwa Łukasza Krupskiego, syna ministra Janusza Krupskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej, został w listopadzie 2012 roku poświęcony przez kard. Kazimierza Nycza. 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma