Nowy numer 38/2018 Archiwum

Ekstremalni jak Abraham

Bez telefonów, pieniędzy i wyznaczonej trasy. Pielgrzymka mężczyzn po raz czwarty wyszła na szlak. Cel: doświadczyć Bożej opatrzności i budować relacje w męskim gronie.

Brat Daniel Wojda, jezuita, owoców ekstremalnej pielgrzymki nie może się już doczekać. Kilka lat temu, w ramach zakonnej formacji, wyruszył w podobną podróż z Suwałk do Wilna, nie zabierając ze sobą żadnych zabezpieczeń, telefonu komórkowego, pieniędzy, a nawet jedzenia. Podczas drogi uczył się całkowicie ufać Bożej opatrzności.

Ideę „jezuickiej próby pielgrzymiej” zwanej także „próbą żebraczą”, której poddawany jest każdy kandydat na zakonnika, postanowił przeszczepić na świecki grunt. Od czterech lat na Drogę Abrahama zaprasza innych mężczyzn.

Wyjdź

W tegorocznej edycji bierze udział 40 osób. Pątnicy wyruszyli z sanktuarium św. Andrzeja Boboli w kierunku mazurskiego sanktuarium Matki Jedności Chrześcijan w Świętej Lipce. Przez dziewięć dni, od 6 do 15 lipca, codziennie pokonują dystans 25–30 km z pełnym ekwipunkiem na plecach, prosząc o żywność i miejsce na nocleg. – Celem wędrówki jest doświadczenie Bożej opieki, budowanie męskich relacji oraz dzielenie się wiarą z przypadkowo spotkanymi na szlaku osobami – wyjaśnia jej pomysłodawca. Pierwsza połowa pątniczego dnia poświęcona jest medytacji nagranej wcześniej konferencji. – Rozważamy 12. rozdział Księgi Rodzaju, kiedy Abraham słyszy od Boga: „Wyjdź”. To jest kluczowe słowo dla pielgrzymki, której celem jest wyruszenie w nieznaną drogę i zdanie się na Jego prowadzenie – wyjaśnia jezuita. Druga połowa dnia to czas na wspólne dzielenie się treściami konferencji i budowanie relacji. – W zabieganym świecie ludzie często nie mogą pozwolić sobie na luksus rozmowy. Podczas Drogi Abrahama mężczyźni mają okazję dzielić się własnymi doświadczeniami i rozmawiać o tym, co jest dla nich ważne – uważa br. D. Wojda. W ubiegłym roku w ekstremalnej pielgrzymce wzięło udział 35 mężczyzn. Wśród pątników byli m.in. pułkownik Wojska Polskiego, analityk totolotka, budowlaniec, studenci, góral, muzycy, klerycy i lekarze.

Granice zaufania

Jarek Deska na szlaku jest po raz trzeci. Od początku czuł potrzebę, by tak jak Abraham „wstać i wyjść”. Opuszczenie swojej strefy komfortu ocenia jako „uwalniające doświadczenie”. – Na początku bardzo trudno było się przełamać i poprosić obcego człowieka o nocleg, potem stało się to dla mnie normalne. Dostawałem nawet więcej, niż prosiłem. Zrozumiałem, że to Bóg się o mnie troszczy – mówi. W tym roku wyruszył na pątniczy szlak, by dziękować Bogu za Jego łaski. Roman Kolankiewicz do Świętej Lipki pielgrzymuje drugi raz. Początkowo miała być to ciekawa przygoda, wyzwanie, z czasem okazało się, że podczas drogi namacalnie doświadczył działania Ducha Świętego. – Czułem, że Ktoś fizycznie nas prowadzi, nawet kiedy wydawało nam się, że błądzimy, ostatecznie wszystko dobrze się kończyło. Zawsze miałem świadomość, że Bóg mnie kocha i potrafiłem zaufać Mu w wielu kwestiach. Droga Abrahama pokazała mi, że granice zaufania są jeszcze dalej – mówi pielgrzym. Doświadczenie Bożego prowadzenia trudno jest przenieść na codzienne życie. – Na pielgrzymce jest zdecydowanie łatwiej. Jesteśmy ukierunkowani i otwarci na Ducha Świętego, w życiu codziennym to się rozmywa. Trzeba się bardzo starać, by słuchać Bożego głosu – mówi. Podczas tegorocznej drogi ekstremalny pątnik chce odnowić swoją więź z Bogiem i poszukać takich obszarów w swoim życiu, z których wzorem Abrahama trzeba wyjść. – Czasami są to relacje, praca czy po prostu grzech – mówi. W tym roku po raz pierwszy pątnicy wyruszyli także w trasę z Krakowa do Starej Wsi. Pragnieniem jezuity jest, by Drogi Abrahama odbywały się przez okres wakacji w różnych częściach Polski. Więcej informacji, relacje z poprzedniej edycji oraz film promocyjny znaleźć można na stronie: drogaabrahama.jezuici.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma