Sutanna jest jak latarnia pośród sztormu

Uroczystość obłóczyn oraz włączenia do grona kandydatów do święceń odbyła się w święto św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w kościele seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu.

Uroczystości przewodniczył bp Wojciech Osial, biskup diecezji łowickiej. Wśród obecnych był również ks. inf. Stanisław Kur, wieloletni rektor seminarium.

Do obrzędu przystąpiło 6 alumnów III roku Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie: z diecezji łowickiej - Michał Kaliński, z archidiecezji warszawskiej - Hubert Łuszczyński, Kamil Olczak, Mikołaj Stola oraz Przemysław Tracz, a z ordynariatu polowego - Mikołaj Arkadiusz Wesołek.

Obrzęd kandydatury, zwany ad missio, stanowi pierwsze publiczne ogłoszenie woli służby Kościołowi poprzez ściślejsze zjednoczenie z Chrystusem. Bp Osial w homilii porównał ten moment do swoistych zaręczyn pomiędzy alumnami a ich lokalnymi Kościołami. Równocześnie z kandydaturą klerycy przyjęli strój duchowny - sutannę, która jest zewnętrznym znakiem Bożego powołania i przynależności do grona uczniów Chrystusa. Biskup przypomniał, że sutanna bywa nazywana "suknią śmierci", co ma przypominać o konieczności umierania dla własnych pragnień i oczekiwań, aby Bóg mógł wyprowadzić z tego nowe, lepsze życie.

W nauczaniu skierowanym do kandydatów hierarcha wskazał na postać św. Józefa jako wzór cichego posłuszeństwa i czułości. - Choć Pismo Święte nie przekazało nam ani jednego zapisanego słowa św. Józefa, to właśnie jego milczenie staje się jednym z najpiękniejszych kazań Ewangelii. W tej ciszy Józef przeżywał jednak wielki osobisty dramat. Często ulegamy złudnemu przekonaniu, że kiedy Bóg wchodzi w ludzkie życie, to natychmiast wszystko idealnie porządkuje. Tymczasem w historii Józefa było zupełnie inaczej. Miał on przecież wszystko poukładane: konkretny zawód, rzemiosło oraz piękną narzeczoną Maryję. I właśnie wtedy przyszedł Pan Bóg, który swoją interwencją po ludzku wszystko mu skomplikował - mówił biskup łowicki. - W momencie najgłębszego dramatu Józef słyszy od Boga kluczowe słowa: "Nie bój się, weź Ją". To wezwanie ma ogromne znaczenie - choć życie się komplikuje, Bóg zapewnia o swojej obecności i działaniu. Podobnie jak Józef, my również często lękamy się niepewnej przyszłości, odpowiedzialności czy prawdy. On także po ludzku się bał, lecz usłyszał zapewnienie: "Nie bój się, ja wchodzę w twoje życie". - Odpowiedzią Józefa było całkowite posłuszeństwo; gdy zbudził się ze snu, zrobił dokładnie to, co polecił mu anioł. Św. Ambroży, komentując tę Ewangelię, zauważa, że wielkość Józefa objawiła się nie tylko w samej wierze, ale w jego natychmiastowym posłuszeństwie wobec Boga, który choć czyni rzeczy niezrozumiałe, oczekuje zaufania - dodał.

Bp Osial podkreślił, że współczesny świat bardzo potrzebuje kapłanów wrażliwych i empatycznych, a niecywilizowany lub arogancki ksiądz jest nieporozumieniem. - Ksiądz musi być czuły, bo Bóg jest czuły, bo Pan Jezus jest czuły. Nieczuły ksiądz jest czymś strasznym, jest nieporozumieniem. Nie cynizm, ale czułość, nie przebiegłość, ale czułość, nie arogancja, ale czułość, nie fałsz, ale czułość, nie egoizm, ale czułość - wskazał.

Odnosząc się do samej sutanny, biskup przywołał opinie wiernych, dla których strój ten jest jak obrączka dla małżonków - znakiem, którego się nie zdejmuje i który stanowi odważne wyznanie wiary przed ludźmi. - Przyjmujecie sutannę jako ludzie w pełni wolni, mający świadomość powagi decyzji, którą podejmujecie. Choć widok księdza w stroju duchownym może wywoływać u ludzi skrajne reakcje, to sama sutanna jest znakiem, który przemawia do każdego, nawet do osób niepodzielających naszych przekonań. Jak zauważono, sutanna staje się okazją do uwielbienia Chrystusa - być może ktoś na jej widok wypowie chrześcijańskie pozdrowienie i w ten sposób odda cześć Panu Jezusowi. Warto zauważyć pewien paradoks współczesnych czasów: podczas gdy ponad trzy czwarte wiernych deklaruje, że chce widzieć kapłana w sutannie, wielu księży twierdzi, że sposób ubioru nie ma większego znaczenia. O tempora, o mores... - powiedział biskup łowicki.

Uroczystość zakończyła się modlitwą o wytrwanie w powołaniu oraz błogosławieństwem dla rodzin alumnów, w których rodzą się powołania do służby Bożej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..