W Społecznym Domu Kultury WSM, mieszczącym się przy ulicy Słowackiego 19a, w charakterystycznym budynku Teatru Komedia, odbył się wernisaż wystawy fotograficznej zatytułowanej „Przydrożne kapliczki, krzyże na warszawskich Bielanach”. Autorka ekspozycji, Anna Mieczyńska-Jerominek, która odpowiada zarówno za stronę wizualną, jak i redakcję opisów, zaprosiła gości do świata obiektów często mijanych w pośpiechu, a będących w rzeczywistości „strażnikami pamięci i kapsułami czasu”. Podczas otwarcia autorka dzieliła się historią swojej pasji, która na dobre zaczęła się w 2017 roku i doprowadziła ją do odkrycia, że w samej stolicy może znajdować się nawet około tysiąca takich miejsc kultu, z których wiele ukrytych jest w niedostępnych podwórkach.
Bielańskie kapliczki w obiektywie Anny Mieczyńskiej-Jerominek
Wydarzenie przyciągnęło mieszkańców pragnących poznać losy konkretnych bielańskich zabytków, takich jak najstarsza w dzielnicy kapliczka z 1852 roku u zbiegu ulic Wólczyńskiej i Aspekt, ufundowana jako wotum za ocalenie wsi Wawrzyszew przed epidemią cholery. Autorka, na co dzień koordynatorka wystaw w Podziemiach Kamedulskich, tym razem wystąpiła w roli dokumentalistki, historyka amatora i społecznego opiekuna zabytków, dzieląc się owocami swojej wieloletniej pasji.
Kapliczki dla Anny Mieczyńskiej-Jerominek są jak „strażnicy pamięci i kapsuły czasu”, które przechowują wspomnienia o losach ludzi i wydarzeniach z przeszłości. Autorka barwnie opisywała ewolucję swoich badań, wspominając, że początki na Żoliborzu wymagały niemal detektywistycznego zacięcia ze względu na kapliczki ukryte w zamkniętych, niedostępnych podwórkach kamienic. Przejście na teren Bielan określiła jako naturalny krok, wynikający z varsavianistycznego „apetytu”, zauważając jednocześnie, że tamtejsza osiedlowa architektura czyni te obiekty znacznie bardziej widocznymi i dostępnymi. Swoje odkrycia dokumentowała nie tylko fotograficznie, ale i publicystycznie, publikując cykl artykułów w kwartalniku „Parafia na Sadach”.
Podczas wernisażu wyznała, że często najbardziej wzruszające są dla niej te obiekty, które cechują się pewną „nieudolnością” formy. Nie postrzega tego jako braku kunsztu, lecz jako autentyczne świadectwo ludzkiego serca i wiary, zwłaszcza że kapliczki te często powstawały w chwilach największego zagrożenia, jako wota zbiorowej religijności, modlitwy o ratunek lub dziękczynienia za ocalenie z wojen czy epidemii morowych. Ta myśl znalazła odzwierciedlenie w zaprezentowanych na wystawie fotografiach i opisach konkretnych obiektów. Jak choćby kapliczka przy ul. Wólczyńskiej (1857 r.), która powstała z intencją ochrony przed głodem, wojną i chorobami i skrywa w sobie niezwykle poruszającą figurę Chrystusa Frasobliwego czy kapliczka u zbiegu ulic Wolumen i Wergiliusza (1931 r.), ufundowana przez Antoniego Zakrzewskiego, właściciela posiadłości w dawnym Wawrzyszewie. Na jej szczycie widnieje pasyjka, a pod daszkiem napis: „Boże święć tej wiosce”. Została poddana renowacji w 2022 roku.
Ekspozycja pozostanie otwarta dla zwiedzających do 30 kwietnia 2026 roku, stanowiąc cel varsavianistycznych spacerów dla każdego, kto chce poczuć ducha dawnych Bielan.
Bielańskie kapliczki w obiektywie Anny Mieczyńskiej-Jerominek









