- Nie ma takiego grzechu, którego by Bóg w swoim miłosierdziu nam nie odpuścił, jeśli Mu go w pokorze oddajemy - mówił abp Adrian Galbas w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Metropolita warszawski przewodniczył uroczystościom Święta Miłosierdzia Bożego w Parku Moczydło na Woli. Rozpoczęła je przed figurą Jezusa koronka, która poprowadziły siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. W Mszy św., która została odprawiona w intencji przybyłych i archidiecezji warszawskiej, uczestniczyli m.in. rowerzyści i rodziny z dziećmi.
W homilii metropolita warszawski wskazał, że św. Faustyna nie ogłosiła światu prawdy o Bożym miłosierdziu, ponieważ ona towarzyszy Kościołowi od początku.
- Żydzi, mówiąc o miłosierdziu, używali dwóch hebrajskich słów: „hesed” oznaczającego wierność, nieodwołalną miłość oraz „rahamim” dosłownie oznaczającego kobieco łono. A więc miłosierdzie to znaczy urodzić się na nowo, odzyskać życie, stać się nowym człowiekiem. „Księgą Bożego miłosierdzia” jest Biblia. Każda strona Ewangelii, każde słowo Jezusa, każdy Jego czyn to zapis miłosierdzia, który zatriumfowało w godzinie krzyża, śmierci i zmartwychwstania. Ale także cała nasza wiara jest jednym wielkim głoszeniem Bożego miłosierdzia - mówił.
Odnosząc się do Ewangelii dnia, metropolita warszawski wskazał, że Chrystus przychodząc do uczniów, czyli do Kościoła, który był wówczas słabszy niż kiedykolwiek, nie rozliczał ich, nie prosił o wyjaśnienia, nie dopytywał, a po prostu ofiarowywał swój pokój.
- Jezus przychodzi i mówi do apostołów słowo, wobec którego kapituluje język polski. Mówi: „Shalom”, co tłumaczone jest jako „Pokój wam”, ale to jest coś więcej, to jest pokój, którym jest On sam, pokój scalający, zbierający, budujący tą „miazgę”, ten wystraszony Kościół - zwrócił uwagę abp Galbas.
Wskazał też trzy sposoby odpowiedzi na Boży dar miłosierdzia: jego uwielbianie, praktykowanie i korzystanie z niego.
- Człowiek nie jest w stanie zrozumieć Bożego miłosierdzia, więc zamiast się wysilać i próbować zrozumieć, lepiej jest je uwielbiać - radził, dodając, że pomocą w zachwycie nad nim jest „Dzienniczek” św. Faustyny.
Jako drugi sposób odpowiedzi na Boże miłosierdzie abp Galbas wymienił korzystanie z niego poprzez postawę nawrócenia i sakramenty chrztu św., pokuty i pojednania oraz Eucharystii.
Zastrzegł jednocześnie, że świadome popełnianie zła w przekonaniu, że i tak Bóg nam wybaczy, bo jest miłosierny, jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. - To się nazywa zuchwała ufność w Bożym miłosierdzie. To jest nie uwielbianie Bożego miłosierdzia, tylko naśmiewanie się z niego - zaznaczył.
Wyjaśnił, że praktykowaniem miłosierdzia jest stosunek człowieka do innych ludzi. - Uwielbieniem Bożego miłosierdzia jest jego praktykowanie względem ludzi. Jeśli ten, który go doświadcza od Boga, nie czuje się poniżony, ale odnaleziony i dowartościowany, to praktyka miłosierdzia względem bliźnich polega na tym samym. Na tym, że ludzie, którzy są wokół nas, nie czują się poniżeni. Nie czują się zagubieni, ale odnalezieni. Nie czują się jak ci, którym odebrano wartości, ale których dowartościowano. Czy tak się czują ludzie, którzy są koło mnie? Czy twoja żona, dzieci, inni czują się jak ci, przy których ktoś postawił plus, a nie jak ci, którzy są ciągle rozliczani, egzaminowani, kontrolowani, sprawdzani? Zadajmy sobie pytanie, czy my ludziom otwieramy drogę na przyszłość tak jak Jezus apostołom - zachęcał abp Galbas, powołując się na słowa Ryszarda Kapuścińskiego, który pisał, że ostatecznie świadczy o człowieku to, co dzieje z ludźmi wokół niego.
Zachęcał też do praktykowania uczynków miłosierdzia wobec ciała, „które są pilniejsze”, i uczynków względem duszy, „które są ważniejsze”.
- Kościół rozpoczyna Tydzień Miłosierdzia, który ma przypominać, że dla chrześcijanina, który dobrze przeżywa swoją wiarę, każdy tydzień jest tygodniem miłosierdzia, i każdy dzień jest dniem miłosierdzia - dodał.
W czasie koronki i Eucharystii kapłani czekali na wiernych w ustawionych na trawie konfesjonałach.
Podczas Mszy św. śpiewała schola parafii św. Józefa Oblubieńca NMP, na terenie której znajduje się figura Chrystusa Miłosiernego.
Po modlitwie na plenerowej scenie wystąpił Zespół Folkowy Dzikie Ziele.
Modlitwa w Parku Moczydło odbyła się po raz 24. Jest prowadzona od 25 lat, z przerwą na pierwszy rok pandemii.