Podczas konferencji prasowej w budynku episkopatu przedstawiono sądowo-lekarską analizę przyczyn i okoliczności śmierci bł. Jerzego Popiełuszki. Spotkanie zostało zorganizowane z inicjatywy Rady Naukowej Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki, która poprosiła o ekspercką konsultację dr. hab. Tomasza Konopkę, kierownika Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie.
Głównym celem analizy było odniesienie się do narastających przez lata kontrowersji dotyczących daty i okoliczności śmierci kapłana. Dr Konopka oparł swoje wnioski na obszernej dokumentacji ze śledztwa i procesów z lat 1984-1985, opiniach biegłych sporządzonych po 2000 r. oraz kluczowym kilkunastogodzinnym zapisie filmowym z sekcji zwłok, który wcześniej nie był publicznie analizowany ani udostępniony biegłym opiniującym sprawę w 2002 roku.
Ekspert jednoznacznie wskazał, że bezpośrednią przyczyną zgonu kapłana było uduszenie wynikające z brutalnego zakneblowania. Sprawcy wcisnęli głęboko do ust ofiary dwa tampony z gazy, co zablokowało drogi oddechowe i doprowadziło do utraty przytomności po około półtorej minuty, a następnie do zgonu w ciągu trzech minut. Analiza wykluczyła inne mechanizmy śmierci, takie jak utonięcie czy uduszenie pętlą łączącą nogi z szyją, ponieważ sznur nie był odpowiednio napięty, a sekcja nie wykazała cech charakterystycznych dla tonięcia.
Kluczowym wnioskiem płynącym z analizy medycznej jest potwierdzenie, że ks. Popiełuszko zmarł w noc porwania, czyli 19 października 1984 roku. Przemawia za tym brak nacieku leukocytalnego w miejscach obrażeń, co oznacza, że ofiara przeżyła mniej niż 4-5 godzin od momentu pobicia. Dodatkowo stopień rozkładu narządów wewnętrznych widoczny na nagraniu z sekcji wskazuje, że ciało przebywało w wodzie o temperaturze 6-9 stopni przez minimum 10 dni.
Jak zmarł bł. Jerzy Popiełuszko? Nowa ekspertyza Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie.Gość Warszawski
Biegli w 2002 r. uznali słabe stężenie pośmiertne za dowód późniejszego zgonu. Dr Konopka, analizując film, wykazał, że była to tzw. sztywność z zimna (skrzepnięcie tłuszczu w zimnej wodzie), a nie rzeczywiste stężenie mięśni. Stopień rozkładu zwłok (widoczny na filmie, m.in. zielone zabarwienie mózgowia) wskazuje, że ciało znajdowało się w wodzie minimum 10 dni. Wyklucza to teorię o śmierci 25 lub 26 października.
Dr Konopka odniósł się również do teorii o przetrzymywaniu i torturowaniu księdza przez kilka dni w bunkrach w Kazuniu, uznając je za nieprawdziwe. Na ciele i odzieży męczennika brakowało śladów typowych dla kilkudniowego więzienia, takich jak odleżyny czy zanieczyszczenia fizjologiczne, a stwierdzone obrażenia nie miały charakteru ran zadawanych podczas profesjonalnych tortur.
Podsumowując działania sprawców (Piotrowskiego, Pękali i Chmielewskiego), dr Konopka ocenił je jako amatorskie, oparte na wyobrażeniach filmowych. Wskazał, że ich metody obezwładniania (bicie w kark zamiast w sklepienie czaszki, użycie eteru czy skarpety z piaskiem) nie opierały się na realnym doświadczeniu kryminalnym.
Przedstawiciele Rady Naukowej Muzeum zaznaczyli, że choć opinia dr. Konopki nie kończy dyskusji, to przenosi ją na rzetelny poziom naukowy, którego sprawa ta wymagała od lat.









