Kiedyś był tu PGR. Jak okiem sięgnąć rozciągały się pola, gdzieniegdzie poprzegradzane stawami. Z biegiem lat jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać osiedla mieszkaniowe. Ludziom brakowało jednak miejsca do modlitwy. Do 2008 roku Msze św. odprawiane były w remizie OSP i wtedy czasami podczas niedzielnych Eucharystii przy ołtarzu wisiały sobotnie balony i życzenia dla nowożeńców. Kiedy ziemię pod budowę nowego kościoła ofiarowali Grażyna i Marek Śledzińscy, sprawy nabrały tempa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








