Radość w Książenicach

– Nasz kościół powstał dość szybko. To kwestia ofiarności parafian, ale przede wszystkim ich zaangażowania, pomocy i pomysłów – mówi ks. Mariusz Figura.

Kiedyś był tu PGR. Jak okiem sięgnąć rozciągały się pola, gdzieniegdzie poprzegradzane stawami. Z biegiem lat jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać osiedla mieszkaniowe. Ludziom brakowało jednak miejsca do modlitwy. Do 2008 roku Msze św. odprawiane były w remizie OSP i wtedy czasami podczas niedzielnych Eucharystii przy ołtarzu wisiały sobotnie balony i życzenia dla nowożeńców. Kiedy ziemię pod budowę nowego kościoła ofiarowali Grażyna i Marek Śledzińscy, sprawy nabrały tempa.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.