Modlitwa, składanie kwiatów, wystawa i wspomnienia. Władze samorządowe, parafie, rodzina, środowiska patriotyczne i mieszkańcy uczcili pamięć ks. Sylwestra Zycha w 37. rocznicę jego śmierci.
Kapłan archidiecezji warszawskiej został znaleziony przez przechodniów martwy w nocy z 10 na 11 lipca 1989 roku w Krynicy Morskiej. Miał złamane żebra i urazy głowy, jak po biciu pałką. Jego śmierć to jedna z ostatnich zbrodni systemu komunistycznego, która nadal czeka na wyjaśnienie.
Ks. Zych w 1981 r. zainicjował akcję wieszania krzyży w szkołach i przedszkolu w Tłuszczu. Popierał Solidarność. W 1982 r. kiedy posługiwał w parafii św. Anny w Grodzisku Mazowieckim, oskarżono go o próbę obalenia siłą ustroju PRL i przynależność do organizacji zbrojnej, co miało związek ze śmiercią milicjanta. Był wieziony, a po wyjściu na wolność inwigilowany. Grożono mu telefonicznie i przez pocztę. Kilka razy został napadnięty i pobity przez nieznanych sprawców.
Poczty sztandaroweW przededniu rocznicy śmierci w rodzinnych stronach ks. Zycha jak co roku odbyły się uroczystości upamiętniające kapłana. Zorganizowali je Powiat Wołomiński, Miasto Kobyłka, Gmina Wołomin, Miejsca Biblioteka Publiczna w Wołominie, parafia Świętej Trójcy i KGW w Lipinkach, rodzinnej wsi kapłana. Eucharystii w bazylice w Kobyłce, gdzie jako ministrant za młodu służył ks. Zych, przewodniczył kolega z seminaryjnej ławy ks. Sylwestra, historyk, ks. dr Andrzej Rusinowski.
Przy grobie ks. Zycha- Ks. Zych charakteryzował się wyjątkową odwagą, pobożnością, patriotyzmem. Dziś trudno zrozumieć takich ludzi. Siła propagandy zła jest skuteczna i gotowa zniszczyć najwyższe wartości, godności i świętości. Ona przeminie, choć czyni spustoszenie.
Ks. Sylwester chciał to zatrzymać i wpisał się w trwały kanon wartości ewangelicznych i ojczyźnianych. Ogarniamy go modlitwą i pamięcią. Jednocześnie wzywamy do naśladowania takiej postawy, bo to są filary, a bez filarów budynku nie będzie. Bez Potrzebne są mocne fundamenty. To są skamieliny, na których budowane jest 1000 lat naszych dziejów - mówił, witając przybyłych na Mszę św.
Uczestniczyli w niej m.in. Alicja Zych-Krasieńko, siostra rodzona kapłana i Danuta Regulska, kuzynka, Katarzyna Pazio, wicestarosta wołomiński, Beata Krystyna Skulimowska, burmistrz Tłuszcza oraz Wojciech Reutt, sekretarz miasta Kobyłka. Poczty sztandarowe wystawili: NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze i Wołomina oraz Międzyszkolny Klub AK Ziemi Radzymińskiej. Byli obecni członkowie Stowarzyszenia Historycznego AK im. Płk. Mieczysława Chojnackiego ps. Młodzik.
W homilii ks. Rusinowski przyrównał życie ks. Zycha do działań ks. Suchowolca, ks. Niedzielaka i ks. Popiełuszki.
- Ks. Zych był w zasadzie samotny w swoich działaniach, ale został określony jako obrońca krzyża i niebezpieczny dla systemu wróg. (...) Dołożył cegiełkę, by mur, któremu na imię Polska, był mocniejszy. Gdyby mu pozwolili jeszcze więcej tych cegiełek dołożyć, byłby jeszcze mocniejszy. Ale mu nie pozwolili - mówił.
Po Eucharystii przybyli modlili się przy grobie kapłana na cmentarzu w Kobyłce, a następnie złożyli kwiaty w miejscach związanych z ks. Zychem - przy tablicy w Zagościńcu, i Lipinkach. W Bibliotece Sąsiedzkiej w Lipinkach, gdzie jest izba pamięci ks. Zycha udostępniono wystawę przygotowaną przez Powiat Wołomiński. Był też czas na wspomnienia.