Relikwie Małej Tereski i jej rodziców peregrynują po Polsce. Nawiedzają Warszawę i okolice. Będą m.in. we Włocławku, Łodzi, Wrocławiu, Kaliszu, Poznaniu, Bydgoszczy, Toruniu i Gnieźnie. - Gdzie relikwie przybywają, wydarzają się cuda. Kto ma ducha wiary i prostoty skorzysta - mówi o. Kamil Strójwąs OCD.
Relikwiarz św. Teresy od Dzieciątka Jezus, patronki misji i doktora Kościoła, oraz relikwiarz jej świętych rodziców, Zelii i Ludwika Martinów, pierwszego małżeństwa wyniesionego wspólnie na ołtarze, przemierzają Polskę do 10 sierpnia, nawiedzając głównie klasztory karmelitów i karmelitanek bosych. Peregrynacja, które jest pokłosiem 100-lecia kanonizacji Małej Tereski, organizowana jest przez karmelitów bosych prowincji warszawskiej i odbywa się w intencji małżeństw i rodzin. Brat Grzegorz oraz ojciec Krzysztof przywieźli dwa wielkie relikwiarze wprost z Lisieux.
Wniesienie relikwii rodziny z LisieuxOba relikwiarze są otaczane przez wiernych różami. Ludzie przyklękają przy nich i przykładają do nich zdjęcia swoich bliskich. Do wiklinowego koszyczka ustawionego obok wkładają swoje prośby i podziękowania, które będą zawiezione do Lisieux. Tam w tych intencjach będzie sprawowana Msza św.
Relikwiarz Małej Tereski wygląda jak sanktuarium. Zawiera fragment kości piszczelowej świętej. Relikwiarz jej rodziców jest w kształcie domu i zawiera fragmenty kości stóp małżonków. Zdobienia jego ścian nawiązują do koronek, które wyrabiała św. Zelia Martin. Jest na nich też symbol Trójcy Przenajświętszej i Matka Boża Uśmiechu. Wewnątrz jest figurka Zelii i Ludwika stających na oryginalnej koronce wyrobionej przez Zelię. Na podłodze domu są umieszczone imiona dziewiątki ich dzieci, z których pięcioro dożyło dorosłości. Było to pięć sióstr, z których cztery zostały karmelitankami bosymi, a jedna - Leonia, sprawiająca najwięcej problemów wychowawczych – wizytką, która jest kandydatką na ołtarze.
- Wyobraźmy sobie, jaka to musiała być rodzina, że formowała tak swoje dzieci. Mała Tereska była na tyle dojrzała, że w wieku 15 lat i 4 miesięcy wstąpiła do karmelu klauzurowego – mówił na powitaniu relikwii w Markach koło Warszawy o. Kamil Strójwąs, karmelita bosy, który wyjaśniając sens peregrynacji, wskazał, że „relikwii nie na darmo używa się przy egzorcyzmach”.
Pieśń na powitanie relikwiiOjciec Strójwąs zachęcał do przeczytania rękopisów św. Tereski, czyli „Małej drogi”, oraz świadectw osób, które ją znały za życia, a są ujęte w „Anatomii prostoty”.
- Święta Tereska prócz Nowego Testamentu przeczytała trzy książki: „O rzeczach ostatecznych” oraz pisma św. Jana od Krzyża. Prawie na pamięć znała „O naśladowaniu Chrystusa”. Jest doktorem Kościoła nie przez naukę. Świętości uczyła się przez bycie w rodzinie i życie w praktyce – mówił, wskazując, że Tereska i jej rodzice są doskonałym wzorem dla współczesnych małżeństw i rodzin.
- Ludwik i Zelia objawiali w swoim małżeństwie miłość Boga. Oboje na pierwszym miejscu stawiali Boga, do tego stopnia, że początkowo chcieli wstąpić na drogę życia zakonnego. Ostatecznie Ludwik został zegarmistrzem, a Zelia prowadziła zakład koronkowy. Zelia zobaczyła przyszłego męża na moście. Ujęła ją jego elegancja i poczuła w sercu, że właśnie tego mężczyznę Bóg wybrał dla niej. Wcześniej matka Ludwika upatrzyła sobie Zelię na synową. Po trzech miesiącach młodzi zawarli sakramentalne małżeństwo. Kiedy poczęły się ich kolejne dzieci, były dla nich największym szczęściem. Dodawały im skrzydeł. Czwórka zmarła za młodu. Zelię bardzo bolało, gdy ludzie mówili, że jak tak umierają, to lepiej, by się nie rodziły. Wierzyła, że spotka je „w górze”. To nam przypomina, że macierzyństwo jest czymś świętym. Matka jest matką na wieczność. Kiedy zmarła Zelia, Tereska miała 4,5 roku. Dzieci pozostawiła Bogu - tłumaczył karmelita bosy.
Peregrynacja przebiega pod hasłem „Przez ufność do miłości” i streszcza małą drogę do świętości św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która nie polega na dążeniu do Boga o własnych siłach, lecz na pełnym ufności zawierzeniu się Jego miłości i miłosierdziu.
- W duchu wielkiego święta przeżywamy obecną peregrynację. Święci z Lisieux uczą nas szukania i pełnienia woli Bożej przez małe gesty, które uczynili programem swojego życia. Prowadzili żywot zwyczajny, naznaczony chorobą, cierpieniami słabościami. Cicho i pokornie, wytrwale i bez rozgłosu wypełniali wolę Bożą - mówił podczas Mszy św. przed przyjęciem relikwii ks. Piotr Stępniewski, proboszcz w Markach-Pustelniku.
Relikwie 18 lipca są w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Markach (w godz. 9.00 -15.00) oraz u karmelitów na Solcu w Warszawie (od godz. 17). 19 lipca będzie można pomodlić się przy nich w Kościele św. Krzyża (w godz. 8.30 – 12), w świątyni wizytek (w godz. 13-17) na Krakowskim Przedmieściu oraz u karmelitanek bosych na Woli (od godz. 19). 20 lipca (od godz. 9) będą w kaplicy przy ul. Racławickiej 31, a 21 lipca u terezjanek w Podkowie Leśnej (w godz. 10-16), skąd odjadą do Włocławka.
Plan dalszej peregrynacji obejmuje Włocławek, Łódź, Bełchatów, Wrocław, Jelenią Górę, Kalisz, Gniezno, Bydgoszcz, Tryszczyn, Toruń, Łasin, Zwole, Puszczykowo, Poznań i Gorzów Wielkopolski. Szczegółowy terminarz: http://relikwieteresy.pl.
Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.