Czy sztuczną inteligencję należy odrzucić, czy bezkrytycznie przyjąć? W opinii ks. prof. Pawła Bortkiewicza tak postawiony dylemat jest fałszywy. Podczas inauguracji trzydniowego X Festiwalu KNS w stolicy etyk przypomniał, że technika zawsze była wpisana w dzieje człowieka, jednak skala dzisiejszych przeobrażeń ma znamiona rewolucji przekraczającą wielokrotnie ryzyka związane z tą, na którą w XIX wieku encykliką Rerum novarum odpowiadał papież Leon XIII.
Tematem wykładu ks. prof. Pawła Bortkiewicza stał się najnowszy papieski dokument Magnifica Humanitas. Jak podkreślał prelegent, watykański głos nie ulega pokusie taniego apokaliptyzmu, ale stawia pytania, czyje wartości i jaka wizja człowieka są wpisywane w tworzone algorytmy.
– Sedno refleksji papieża przesuwa się w stronę pytania nie przedmiotowego, ale podmiotowego: czyje wartości zostają wpisane w ten proces tworzenia, wdrażania, kontrolowania? To właśnie od tych wartości zależy ostateczny finał ludzkiego myślenia – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.
Charakteryzując współczesne zaawansowane modele sieci neuronowych, etyk przytoczył wymowne papieskie spostrzeżenie dotyczące natury nowych technologii.
– Systemy AI są raczej hodowane niż budowane. To oznacza, że nie są do końca przewidywalne, nie są do końca określone co do zakresu, który osiągają. Nawet ich projektanci nie rozumieją wewnętrznych struktur i konsekwencji budowanego projektu – wskazywał wykładowca.
X Festiwal KNS. Ks. prof. Paweł Bortkiewicz pyta o duszę sztucznej inteligencji.Gość Warszawski
By zilustrować powagę tego zjawiska, prelegent odwołał się do dwóch biblijnych obrazów obecnych w dokumencie papieskim. Pierwszym z nich jest wieża Babel, będąca symbolem skoncentrowanej, autorytarnej władzy dążącej do ujednolicenia świata i wyrugowania Boga. Drugim staje się odbudowa Jeruzalem, wznoszonego solidarnym trudem wielu rąk, przy współdzielonej odpowiedzialności i poszanowaniu dobra wspólnego.
Ks. Bortkiewicz przestrzegał przed powstawaniem wąskich monopoli cyfrowych zarządzających dorobkiem całych społeczeństw oraz przypomniał o ukrytych kosztach technologii. Mowa tu o dewastacji środowiska naturalnego przez centra danych, gigantycznym zużyciu wody i elektroodpadach, a także o nowożytnym wyzysku człowieka — od nisko opłacanych moderatorów treści z krajów Południa po dzieci pracujące w kopalniach surowców do produkcji procesorów.
Szczególnie stanowczo prelegent odrzucił perspektywę militarną, wzywając za papieżem do kategorycznego sprzeciwu wobec dehumanizacji konfliktów zbrojnych.
– Papież bardzo mocno podejmuje temat odpowiedzialności, która dotyczy w jego przesłaniu bezwzględnego zakazu delegowania śmiercionośnych decyzji na nieprzejrzyste procesy automatyczne – podkreślił prelegent.
Istotną część wykładu stanowiła polemika z głosami świeckich komentatorów, w tym amerykańskiego filozofa prof. Massimo Pigliucciego, zarzucających Kościołowi wprowadzanie pojęć teologicznych do dyskusji o technologii. Ks. Bortkiewicz dowodził, że chrześcijańskie fundamenty są dziś najbardziej uniwersalnym bezpiecznikiem chroniącym człowieka przed redukcjonizmem. Zakorzenienie godności w biblijnym Imago Dei przypomina, że źródłem człowieczeństwa nie jest wyłącznie czysta sprawność operacyjna, co uniemożliwia przyznanie podmiotowości maszynom. Z kolei precyzyjne spojrzenie na rodzinę okazuje się nieodzowne w świecie, w którym algorytmy kształtują relacje społeczne poprzez dystrybucję treści czy systemy scoringowe. Bezwarunkowa ochrona życia stanowi natomiast jedyną realną zaporę przed dyktatem czystej wydajności.
– Bez tego zabezpieczenia algorytmy medyczne, systemy triage’u pacjentów czy systemy ubezpieczeniowe zostają pozbawione sztywno zdefiniowanych funkcji celu, a dokonując optymalizacji kosztów systemowych, z łatwością będą dokonywać kalkulacji: którego pacjenta przyjąć, kto jest opłacalny, a kto będzie generował zbyt wysokie koszty – zaznaczył etyk.
Niepokój Kościoła współbrzmi z alarmem podnoszonym przez samych architektów cyfrowego świata. Ks. Bortkiewicz odnotował niedawne apele czołowych postaci Doliny Krzemowej, w tym Dario Amodeia z Anthropic czy Sama Altmana z OpenAI, którzy wprost przestrzegają przed utratą kontroli nad autonomicznymi agentami zorientowanymi na cel. Szansę na porozumienie wykładowca dostrzegł w koncepcji Jakuba Pachockiego, polskiego głównego naukowca OpenAI, postulującego rozróżnienie technicznej zgodności z celem od głębszej zgodności z wartościami.
– Nie są to terminy, które pojawiają się na co dzień w wypowiedziach inżynierów AI. To tekst dość unikalny, ale zdaje się stanowić nawiązanie pewnego realnego dialogu między zatroskanymi o nią twórcami a myślą, którą proponuje Kościół katolicki – podsumował ks. Bortkiewicz.








