Nawet jedno z tych dzieci

Migracja i uchodźstwo odbija się na najsłabszych. Dzieci i młodzież silnie przeżywają rozłąkę z bliskimi, doświadczają nieustannego stresu, w szkole spotykają się z agresją i niechęcią, a niektóre nie uczą się w nowym kraju.

W niedzielę 27 września przypada 112. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Z tej okazji papież Leon XIV wystosował orędzie "Nawet jedno z tych dzieci”, którego treść zaprezentowano w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie 25 września.

- Ono porusza sumienia do patrzenia na prawa człowieka, a nie wyłącznie na zarządzanie kwestią migrancką  - mówił dr Tomasz Sieniow z KUL.

Sytuacja prawna obcokrajowców w Polsce
Gość Warszawski

- Ono każe nam szczególnie otworzyć oczy na dramat małoletnich, na dramat dzieci, które uciekają z dorosłymi i jako bezbronne są narażone na wszystkie niebezpieczeństwa w drodze ucieczki. Dziecko, małoletni, jest szczególnie narażony na niebezpieczeństwa, ale też szczególnie odczuwa wszystkie konsekwencje losu tułacza: rozłąkę z bliskimi, nieustanny stres czy niechęć i agresję otoczenia. Zobaczmy wiec dzieci, które nie radzą sobie w sytuacji nienawiści, sztucznie podsycanych lęków, wzajemnej agresji. One nie rozumieją, czym jest polityka – mówił bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migrantów i Uchodźców.

Caritas dla obcokrajowców
Gość Warszawski

Obecna na konferencji prasowej Małgorzata Jarosz-Jarszewska, zastępca dyrektora Caritas Polska, przypomniała, że w 2025 roku liczba uchodźców wyniosła 41,6 mln osób, a kolejne 70 mln to migranci wewnętrzni.
- Caritas jest przy tych ludziach, bo to są ludzie, którzy potrzebują pomocy z samej definicji tego, co wydarzyło się w ich życiu. (...) Pomagamy też dzieciom. One też potrzebują wsparcia, szczególnie psychologa, wsparcia w nauce języka polskiego i pomocy w edukacji – przekonywała, mówiąc, że Caritas w marcu 2022 roku przyjął ponad 800 dzieci ewakuowanych z ukraińskich domów dziecka oraz prowadzi pobyty wytchnieniowe, by dzieci z Ukrainy mogły trochę odpocząć i pobyć w bezpiecznym środowisku.

Przestępczość obcokrajowców w Polsce
Gość Warszawski

Na wiele praktycznych problemów nieletnich obcokrajowców w Polsce zwrócił uwagę dr Tomasz Sieniow z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, który razem ze studentami wspiera uchodźców nie mających dostępu do pomocy prawnej. Wyszedł od stwierdzenia, że orędzie papieża porusza sumienia do patrzenia na prawa człowieka, a nie wyłącznie na zarządzanie kwestią migrancką. Mówił, że 1 stycznia 2026 roku Polska trochę po cichu wprowadziła możliwość zatrzymywania dzieci bez opieki w ośrodkach strzeżonych dla cudzoziemców, a nie w placówkach opiekuńczych.

Wskazał, że wbrew powszechnej opinii wraz z wzrostem migracji nie dochodzi do większej ilości przestępstw. Określił, że w Polsce migranci stanowią 6,6 proc. społeczeństwa, a procent obcokrajowców popełniających przestępstwa i tych, którzy są skazani na więzienie jest mniejszy.
- Stąd wniosek, że statystycznie cudzoziemiec bardziej pilnuje się od obywatela polskiego – mówił.

Wskazał też, że wysokość stawki miesięcznej pomocy wypłacanej przez Polskę obcokrajowcom nie była zmieniana od 2003 roku.

- Za wyjątkiem Ukraińców, inne narodowości czekając na stwierdzenie ich statusu jako uchodźcy nie mieszkają w 80 proc. w ośrodkach strzeżonych proponowanych przez Urząd ds. Cudzoziemców, gdyż te ośrodki są w środku lasu często, z dala od szkoły i pracy rodziców. Osoby te mieszkają same i dostają świadczenie socjalne. Dotyczy to głównie rodzin. Jeśli to jest matka z trójką dzieci np. z Iraku to dostaje miesięczne 1500 zł miesięcznie. Przez 23 lata żadem z rządów nie miał odwagi, by ująć się za jednym z tych najmniejszych i podnieść tę kwotę, która w tej chwili jest dużo poniżej minimum egzystencjonalnego - wskazał.

Mówił też, że sytuacja małoletnich migrantów jest szczególna, bo nie ma podmiotu państwowego, który by brał odpowiedzialność w całości za dziecko przybywające do Polski.

- Osoby te mieszkają same i dostają świadczenie socjalne. dotyczy to głownie rodzin. Jeśli to jest matka z trójką dzieci to dostaje miesięczne 1500 zł miesięcznie.

Nawet jedno z tych dzieci   Biskup Krzysztof Zadarko z diecezji koszalińsko-kołobrzeski jest przewodniczącym Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migrantów i Uchodźców. Agnieszka Kurek-Zajaczkowska /Foto Gość

Biskup Zadarko odniósł się też do morderstwa w Jarosławiu, prosząc, by nie wprowadzać odpowiedzialności zbiorowej za jeden czyn dokonany przez obywatela ukraińskiego. Mówił, że niechęć wobec osób ze względu na ich narodowość, rasę czy wyznanie, szczególnie gdy łączy się z agresją, jest nie do pogodzenia z wiarą chrześcijańską, nie może mieć miejsca ani w ustach ani w czynie katolika.
 – Każdy wierzący katolik wie, że mamy do czynienia z wielką tragedią, nie znamy wszystkich szczegółów, ale przenoszenie odpowiedzialności za ten czyn z jednego człowieka na całe społeczeństwo, całą grupę etniczną, czy narodowościową jest nadużyciem i kryminalnym przestępstwem - apelował.

« ‹ 1 › »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.