Strzały w dziesiątkę

Por. Jan Nowicki „Ryś” oraz jego podkomendna, 18-letnia łączniczka „Halinka” doczekali się symbolicznych grobów na wojskowych Powązkach.

Oboje polegli 21 sierpnia 1944 r. przy ul. Długiej na Starym Mieście, wraz z gońcem, kpr. pchor. Marianem Kosterną „Marianem”. Ich ciała nigdy nie zostały zidentyfikowane, dlatego po wojnie nie powstały ich groby. Dodatkowo tożsamość „Rysia” przez ponad 80 lat pozostawała tajemnicą, gdyż był on żołnierzem, a następnie dowódcą plutonu w oddziale likwidacyjnym „993/W” Kontrwywiadu Komendy Głównej Armii Krajowej, który stanowił elitarną jednostkę szybkiego reagowania na wypadek zagrożenia polskiego dowództwa. Brał udział w wykonywaniu wyroków na zdrajcach, konfidentach Gestapo i funkcjonariuszach niemieckiego aparatu terroru. Za męstwo podczas akcji w Barze Za Kotarą w 1943 r. gen. Tadeusz „Bór” Komorowski przyznał mu Krzyż Walecznych. Przez lata nikt nie wiedział, kim jest „Ryś”. Działał w pełnej konspiracji. W dokumentach nie funkcjonowało jego nazwisko. Nie znała go nawet jego narzeczona.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90 zł

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« ‹ 1 › »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.