Trzydzieści lat temu, mocą dekretu prymasa Polski kardynała Józefa Glempa z 2 października 1996 roku, powołano do życia dzieło, które od trzech dekad niesie ulgę w cierpieniu i towarzyszy człowiekowi w najtrudniejszym momencie doczesnej wędrówki. Liturgię dziękczynną koncelebrowali z bp. Piotrem Jareckim ks. Władysław Duda, twórca i wieloletni dyrektor bielańskiej placówki oraz proboszcz parafii ks. Krzysztof Kosk.
Jubileusz zgromadził lekarzy, pielęgniarki, pracowników oraz rzeszę wolontariuszy, dla których posługa chorym stała się życiowym powołaniem.
– Ksiądz biskup modli się w intencji dziękczynnej za 30 lat opieki Bożej nad tym dziełem hospicyjnym, które istnieje przy naszej parafii, ksiądz proboszcz o powołania kapłańskie i zakonne, ja natomiast w intencji zmarłych: wszystkich podopiecznych, jak również i wszystkich pracowników Archidiecezjalnego Zespołu Domowej Opieki Paliatywnej, a jest ich już spore grono – mówił na początku liturgii ks. Władysław Duda, dyrektor hospicjum.
Modlitewne skupienie ułatwił śpiew ZalesiańskiegoTowarzystwa Śpiewaczego pod kierunkiem Barbary i Stanisława Szczycińskich, którzy z myślą o bielańskim dziele skomponowali Mszę o aniołach. Motyw anielskiej obecności wybrzmiał również w homilii bp. Piotra Jareckiego, który przypomniał, że dzień powołania zespołu przypadał dokładnie we wspomnienie Świętych Aniołów Stróżów.
Bp Piotr Jarecki o 30 latach istnienia Archidiecezjalnego Zespołu Domowej Opieki PaliatywnejGość Warszawski
– W pewnym sensie można powiedzieć, że wypełniacie jako lekarze, jako pielęgniarki, jako wolontariusze taką rolę anioła stróża, który pomaga człowiekowi i w uśmierzaniu bólu, ale także w przygotowaniu na spotkanie z Panem Bogiem – zauważył biskup Piotr Jarecki.
Kaznodzieja odniósł się do potrójnej misji Kościoła, przypominając, że obok uświęcania i nauczania to właśnie chrześcijańska miłość miłosierna stanowi jej nieodłączny filar. Wskazał, że posługa hospicyjna jest czytelnym dowodem wiary, która bez uczynków pozostaje martwa, a także wyrazem kościelnej opcji preferencyjnej na rzecz ludzi najbardziej bezbronnych i ubogich. Przywołał również początki bielańskiej placówki, gdy domową opieką obejmowano kilkanaście osób dziennie, zestawiając to ze stanem obecnym, w którym stale opieką otoczonych jest ponad stu chorych.
– Dzisiaj często człowiek starszy, schorowany nie jest zaopiekowany nawet przez najbliższą rodzinę i dlatego jesteście dla nich może jedyną nadzieją, żeby nie w samotności przechodzić z tego świata do niebieskiej ojczyzny, na spotkanie z Bogiem Ojcem, z Trójcą Świętą – stwierdził hierarcha.
Zwracając uwagę na wyzwania demograficzne oraz narastający kryzys relacji rodzinnych, kaznodzieja modlił się o nowe zastępy młodych ludzi, którzy zechcą zasilić szeregi zespołu i z oddaniem kontynuować to dzieło.
Instytucję powołał do istnienia 2 października 1996 roku ówczesny prymas Polski kard. Józef Glemp. Od tamtej pory posługa ta nieprzerwanie rozwija się przy warszawskiej parafii św. Zygmunta na Bielanach. Zespół pomaga pacjentom przejść przez najtrudniejszy etap ziemskiej wędrówki we własnym łóżku, pośród znajomych sprzętów, fotografii i najbliższych sercu osób. Domowa formuła hospicjum oznacza, że to personel przychodzi do chorego, przynosząc ze sobą nie tylko specjalistyczny sprzęt medyczny czy aparaturę wspomagającą oddychanie, lecz nade wszystko czułą obecność i fachową wiedzę.
– Opiekę lekarską, pielęgniarską, duchową i socjalną sprawujemy w domu chorego, dając oparcie całej rodzinie, często zagubionej w trudnych chwilach związanych z przewlekłą chorobą najbliższej osoby – przypomina ks. Władysław Duda.
Podopiecznymi są w przeważającej mierze pacjenci zmagający się z zaawansowanymi stadiami nowotworów złośliwych, dla których leczenie przyczynowe zostało już wyczerpane. Priorytetem jest holistyczne spojrzenie na cierpiącego, co oznacza nie tylko skuteczne uśmierzanie fizycznego bólu, duszności czy nudności, ale także łagodzenie lęków egzystencjalnych. W razie potrzeby chorych wspierają doświadczeni psycholodzy oraz rehabilitanci, którzy pomagają zachować choćby cząstkę sprawności.
Opieka hospicjum polega na poprawie jakości życia pacjentów i ich rodzin poprzez wielokierunkowe zaspokajanie ich potrzeb. Wiąże się to z łagodzeniem większości objawów towarzyszących chorobie przewlekłej, a szczególnie z łagodzeniem dolegliwości bólowych.
– Swoim wsparciem obejmujemy chorych niezależnie od ich przekonań, uwzględniając ich indywidualne potrzeby duchowe i religijne – zaznacza ks. Władysław Duda, dyrektor Archidiecezjalnego Zespołu Domowej Opieki Paliatywnej.









