Z okazji 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu, Muzeum Archidiecezji Warszawskiej na wystawie „Poverello. Święty Franciszek z Asyżu” zgromadziło eksponaty z ponad dwudziestu kolekcji muzealnych, klasztornych i prywatnych. Od października MAW jest dłużej otwarte w weekendy, dzięki czemu wystawę można zwiedzać do 10 stycznia 2027 r., od wtorku do niedzieli w godzinach od 12 do 18.
Biedaczyna w Warszawie
Jak zauważa współkurator wystawy, o. Andrzej Zając OFMConv, Biedaczyna nie stał się świętym przez jedną nagłą decyzję - jego życie było drogą powolnych przewartościowań. Franciszek nie uciekł od świata, ale po prostu nauczył się „inaczej widzieć” rzeczywistość, spoglądając na nią i doceniając ją oczami mistyka. Oparta na tej teologicznej perspektywie narracja przestrzenna wystawy została podzielona na strefy tematyczne odpowiadające etapom wewnętrznej przemiany świętego, zestawiając ze sobą różnorodne wizje Biedaczyny. Obok dzieł dawnych, takich jak niedatowana olejna kompozycja nieznanego artysty stworzona według obrazu Jusepe de Ribery, zwiedzający mogą podziwiać prace wybitnie nowoczesne, chociażby olejny obraz Barbary Massalskiej „Święty Franciszek” z 1978 roku czy oryginalną mozaikę z płyty wiórowej wyklejoną w 1965 roku przez Marię Hiszpańską-Neumann.
Opowieść rozpoczyna się jednak w Asyżu - mieście przenikających się światów sacrum i profanum, gdzie dorastał i kształtował swoje ambicje młody kupiec Giovanni Bernardone. Zgromadzone w tej części przedmioty oddają klimat bogatego domu i przypominają o wczesnych, mocno doczesnych marzeniach bohatera. Wśród zabytków przybliżających realia epoki znalazła się rzadka skarbona datowana na ok. 1400 rok, wypożyczona z Muzeum Narodowego w Warszawie, która uosabia dwoistość losu: bogatego kupca skrupulatnie gromadzącego majątek oraz zmuszonego do proszenia o datki ubogiego. Uwagę zwraca również zdobiona pastiglią skrzynia ze zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu, ustawiona pośród nierozwiniętych zwojów tekstyliów, oraz wenecki Grosz (matapan) z lat 1289-1311. Duchowy wymiar tego wczesnego etapu poszukiwań podkreślają rzeźby sakralne, takie jak Madonna tronująca z Dzieciątkiem z ok. 1200 roku oraz Madonna z Dzieciątkiem z XIII wieku, a przestrzeń tę dopełniają pejzaże włoskich miast malowane na przełomie XIX i XX wieku przez Jana Stanisławskiego czy Stanisława Witkiewicza.
Kolejna sala obrazuje duchowy przełom w życiu Franciszka, czyli trudny proces porzucania dawnych marzeń na rzecz nowego powołania. Złudne nadzieje na chwałę rycerską symbolizuje tu szkic Jana Matejki pt. „Święty Ludwik, król francuski, wybierający się na wyprawę krzyżową” z 1876 roku ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu. Ostateczną decyzję o radykalnym ogołoceniu i całkowitym powierzeniu się Bogu oddaje obraz Tadeusza Boruty „Św. Franciszek oddaje się pod opiekę Kościoła” z 2003 roku, podczas gdy etap realizacji obranej drogi i owocnego głoszenia kazań zarysowuje płótno Jacka Malczewskiego „Święty Franciszek” z 1908 roku udostępnione przez Muzeum Narodowe w Warszawie. Artystyczne tło dla tej rewolucji stanowi także prezentowany w tej przestrzeni „Portret chłopa na tle pejzażu” Zbigniewa Pronaszki z okresu przed 1912 rokiem.
"Wojna, niewola, choroba, wyprawa do Apulii, powrót, trędowaci, konflikt z ojcem, modlitwa w kościele św. Damiana, odbudowa kilku kościołów, pierwsi bracia. Każdy z tych momentów odbierał mu coś z dawnego sposobu widzenia siebie, ale jednocześnie dawał nowe widzenie. Przemiana spojrzenia oznaczała także uczenie się innego odczytywania własnej historii. Wydarzenia, które w chwili, kiedy się dokonywały, wydawały się porażką, przeszkodą czy końcem jakiegoś marzenia, z czasem odsłaniały zupełnie inne znaczenie. Franciszek nie otrzymał od razu gotowej odpowiedzi na pytanie o własne życie. Odkrywał ją stopniowo, wracając do tego, co przeżył, i rozpoznając w wydarzeniach działanie Boga. W tym wszystkim zmienił się nie świat, lecz jego smak: to, co było gorzkie, stało się słodkie. Świat pozostał ten sam, ale Franciszek widział i odczuwał go już inaczej" - pisze w katalogu wystawy o. Andrzej Zając OFMConv.
Następna część ekspozycji koncentruje się na radosnym, franciszkańskim uwielbieniu dla stworzenia, którego najpiękniejszym wyrazem literackim pozostaje „Pieśń słoneczna”. Franciszek, przełamawszy własne lęki i obrzydzenie do słabości świata, zaczął postrzegać wszystkie żywioły i istoty jako bliską rodzinę mającą wspólne źródło w Stwórcy. To zjednoczenie z siłami natury oddają anioły dłuta Jana Szczepkowskiego wyśpiewujące chwałę Boga, a z form nowszych – seria fotografii Zygmunta Rytki „Żywioły” z 1997 roku oraz niezwykle ciepła w odbiorze „Kapliczka z ptakami” wykonana przez Józefa Wilkonia z polichromowanego drewna w 2023 roku. O głębokiej bliskości z naturą przypomina również drzeworyt Władysława Skoczylasa „Kazanie św. Franciszka do ptaków” z 1923 roku. Z kolei uniwersalność przesłania Poverello i jego głębokie zakorzenienie w typowo polskim krajobrazie wspaniale ilustruje „Pejzaż z krzyżem” Józefa Chełmońskiego z 1905 roku.
Przedostatnia przestrzeń wystawy, zatytułowana Alter Christus, pochyla się nad dziełami ukazującymi dramatyczne upodobnienie się świętego do cierpiącego Zbawiciela. Mistyczną zażyłość z Ukrzyżowanym, z której ostatecznie narodziły się stygmaty, zarysowuje niedatowana metalowa „Postać Chrystusa” oraz wielkie, sugestywne płótno Antoniego Michalaka „Stygmatyzacja św. Franciszka” z 1927 roku, wypożyczone specjalnie na tę wystawę z gdyńskiej parafii św. Antoniego. Uwagę zwiedzających przykuwa tu także XVII-wieczna olejna „Ekstaza św. Franciszka” namalowana na miedzianej blasze według kompozycji Gerarda Seghersa, a rzeźbiarską, niezwykle surową wizję samego Biedaczyny proponuje w tej sali Antoni Rząsa w dziele w drewnie z lat 1960-1961. W narrację zręcznie wpleciono również przypomnienie cudów z życia świętego, chociażby inicjatywy pierwszej żywej szopki w Greccio, z którą przepięknie koresponduje kolejna praca Marii Hiszpańskiej-Neumann – mozaika „Boże Narodzenie” z 1964 roku.
"Przemiana spojrzenia prowadziła ostatecznie do przemiany samego Franciszka. Przez lata uczył się patrzeć na Chrystusa: w słowie Ewangelii, w krzyżu, w Eucharystii, w ubogim i odrzuconym człowieku. Coraz bardziej chciał nie tylko wiedzieć, kim jest Chrystus, lecz żyć tak jak On. Dlatego określenie alter Christus, którym tradycja opisywała niezwykłe podobieństwo Franciszka do Jezusa, nie oznacza prostego powtórzenia czy zewnętrznej imitacji. Upodobnienie dokonywało się przez całe życie: przez przyjęcie Ewangelii jako sposobu życia, wybór ubóstwa i bycia mniejszym, służbę, braterstwo, przebaczenie i zgodę na cierpienie. Stygmaty nie rozpoczynają tej drogi, ale stają się jej widzialnym potwierdzeniem i zewnętrznym znakiem" - podkreśla o. Andrzej Zając OFMConv.
Wędrówkę przez życie asyskiego mistyka spina klamrą motyw śmierci (Transitus), którą święty nazywał siostrą i przyjął z radykalną zgodą jako upragnione przejście do pełni u boku Boga. Owo przejście do wieczności i oddanie się Kościołowi triumfującemu wyobrażono za pomocą kolejnego płótna Tadeusza Boruty, na którym wspinający się po schodach bohater dociera do wejściowej arkady niebiańskiej świątyni. Swoistym pożegnaniem pozostawionych na ziemi uczniów z odchodzącym ojcem jest z kolei akrylowy obraz „Śpiący uczniowie” Marii Hiszpańskiej-Neumann z 1977 roku, będący symbolicznym i zarazem bardzo wzruszającym finałem wystawy.
Dopełnieniem wystawy jest program wydarzeń towarzyszących: w sobotę, 3 października o godz. 13 odbędzie się specjalne oprowadzanie kuratorskie z Roksaną Gawrońską, a we wtorek, 6 października o 17.30 – tematyczny wykład o. Andrzeja Zająca pt. „Święty Franciszek w hagiografii średniowiecznej i we współczesnej lekturze”. Bilet wstępu na pojedynczy wykład z tego cyklu kosztuje 25 zł (dla posiadaczy Biletu Rocznego MAW jedynie 10 zł), a pełen karnet na 12 zaplanowanych na jesień spotkań wynosi 150 zł.
Biedaczyna w Warszawie









