Redaktor wydania

Tomasz Gołąb

|

Gość Warszawski 08/2014

publikacja 20.02.2014 00:00

Takich rocznic życzyć powinno sobie każde zawierane w Warszawie małżeństwo.

A ponieważ jest ich coraz mniej, a coraz więcej takich, które nie wytrzymują nawet krótkiej próby czasu, piszemy dziś o niezwykłej parze, która pobrała się w 1938 r. i dziś cieszy się nie tylko gromadką prawnucząt, ale też szczęśliwie dobrym zdrowiem. Warto wsłuchać się w recepty pani Filomeny Stokowskiej, która mówi o modlitwie, umiejętności wybaczania i zapomnianej dziś cnocie – cierpliwości, czyli znoszenia cierpienia. Swoim wnukom mówią często: nie narzekajcie.