Golgota Warszawy

tg

|

Gość Warszawski 10/2016

publikacja 03.03.2016 00:00

W areszcie śledczym na Mokotowie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powołał muzeum upamiętniające żołnierzy niezłomnych oraz więźniów politycznych PRL.

– Nowa placówka powstanie  w ciągu czterech lat – obiecuje Patryk Jaki – Nowa placówka powstanie w ciągu czterech lat – obiecuje Patryk Jaki
Tomasz Gołąb /Foto Gość

W uroczystości, która odbyła się w przeddzień 6. Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych uczestniczyła córka rotmistrza Witolda Pileckiego, Zofia. Jej ojciec, podobnie jak 350 innych żołnierzy niepodległościowego podziemia i więźniów politycznych okresu PRL, został zamordowany strzałem w tył głowy.

– To dzieło ma służyć umacnianiu pamięci, oddaniu czci tym, którzy walczyli za ojczyznę – powiedział podczas uroczystości Jarosław Kaczyński, prezes PiS, podkreślając, że upamiętnienie żołnierzy wyklętych w mokotowskim więzieniu było zamiarem jego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – Nie zdążył, zginął. My dziś podejmujemy to spóźnione dzieło. Z czasem całe więzienie mokotowskie jako muzeum będzie służyć pamięci, edukacji, kształtowaniu świadomości i badaniom. Wiele tu pracy dla naukowców, bo wciąż są białe plamy historii. To przedsięwzięcie będzie także ostatecznym zakończeniem epoki przejściowej, czasu gdy Polska była już wolna, ale w której władze były związane z tym, co było przedtem – powiedział Jarosław Kaczyński. Za utworzenie Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL odpowiadać będzie wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.