Był i jest „Domem Życia”

jjw

|

Gość Warszawski 24/2017

publikacja 15.06.2017 00:00

Świątynię na pl. Grzybowskim, która w czasie wojny znalazła się na terenie getta i stała się miejscem pomocy Żydom, uhonorowano tytułem „Dom Życia” (House od Life).

Kościół Wszystkich Świętych jest jednym z 300 miejsc w świecie uhonorowanym tytułem „House of Life” i pierwszym w Polsce. Kościół Wszystkich Świętych jest jednym z 300 miejsc w świecie uhonorowanym tytułem „House of Life” i pierwszym w Polsce.
Joanna Jureczko-Wilk/ Foto Gość

7 czerwca Samuel Tenembaum, syn założyciela Międzynarodowej Fundacji Raoula Wallenberga odsłonił w kościele Wszystkich Świętych pamiątkową tablicę oraz wspomniał zasłużonych dla ratowania Żydów postaci księży tej parafii: ówczesnego proboszcza ks. prałata Marcelego Godlewskiego oraz wikarego ks. Antoniego Czarneckiego.

Księża udzielali żydowskiej ludności schronienia przed Niemcami, wystawiali fałszywe metryki chrztu, które umożliwiały życie poza gettem. Zorganizowali też w parafii jadłodajnię, która wydawała ok. 100 posiłków dziennie. „Wielu przetrwało Holocaust właśnie dzięki temu, że schronili się w murach tej świątyni” – podkreślił Tenembaum, wspominając m.in. prof. Ludwika Hirszfelda, uratowanego z getta znanego immunologa, który wprowadził na całym świecie oznaczenie grup krwi. W liście przesłanym do uczestników uroczystości prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że wyróżnienie jest znakiem „wdzięczności dla wszystkich Polaków ratujących Żydów. Zasady, którymi się kierowali, pozostają zawsze aktualne. Również dziś chcemy pozostać wierni tym wartościom”. Z kolei senator Jan Żaryn dodał, że wedle historycznych dokumentów w czasach Holocaustu na ziemiach Polski pomoc Żydom udzielało 13 spośród 15 biskupów oraz co najmniej 800 kapłanów. Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Rafał Markowski podkreślił, że dla osób duchownych ks. Godlewski pozostaje wzorem prawdziwego kapłaństwa. – Ratować życie ludzkie, narażając swoje własne – to prawdziwie ewangeliczna postawa. Oddając mu cześć, oddajemy cześć całej rzeszy ludzi bezimiennych, których nazwisk nigdy nie poznamy, którzy ratowali Żydów z narażaniem własnego życia – powiedział bp Markowski.