Ból rozsadzał czaszkę...

Tomasz Gołąb

|

Gość Warszawski 14/2019

publikacja 04.04.2019 00:00

Nabożeństwo w kazamatach aresztu śledczego przy ul. Rakowieckiej odprawiono po raz pierwszy od 72 lat.

▲	Uczestników było kilkudziesięciu.  Wszystko poprowadził  ks. Tomasz Trzaska, kapelan muzeum. ▲ Uczestników było kilkudziesięciu. Wszystko poprowadził ks. Tomasz Trzaska, kapelan muzeum.
Tomasz Gołąb /Foto Gość

Kolejnym stacjom towarzyszyły opisy nieludzkich tortur, jakimi dręczono bohaterów antykomunistycznego podziemia.

– Chcemy przejść Drogą Krzyżową przez tę polską Golgotę. Chrystus przeszedł nią, by nas zbawić i swoją śmiercią zwyciężyć zło. Tę samą drogę pokonali żołnierze antykomunistycznego podziemia, którzy byli tu torturowani, męczeni i mordowani. To, że dziś tu jesteśmy, to ich zwycięstwo – mówił Jacek Pawłowicz, dyrektor powstającego w dawnym areszcie śledczym Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Uczestnicy nabożeństwa przeszli m.in. przez X Pawilon, w którym zamęczono wielu przywódców Polski Podziemnej: m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, rtm. Witolda Pileckiego czy mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. W Drodze Krzyżowej wzięła udział córka Witolda Pileckiego – Zofia.