Dla dobra uczniów?

tg

|

Gość Warszawski 15/2019

publikacja 11.04.2019 00:00

Większość warszawskich szkół przystąpiła 8 kwietnia do ogólnopolskiego strajku pedagogów. – Jest największy w oświacie od dziesięcioleci – ocenia Rafał Trzaskowski.

W Warszawie do protestu przystąpiło ponad  80 proc. nauczycieli. Na Mazowszu strajkuje 40 proc. szkół. W Warszawie do protestu przystąpiło ponad 80 proc. nauczycieli. Na Mazowszu strajkuje 40 proc. szkół.
Tomasz Gołąb /Foto Gość

Przeżyłam wiele reform i pomysłów kolejnych rządów. Ale takiego bałaganu jeszcze nie było – mówi Izabella Gołębiowska, nauczycielka przyrody i przewodnicząca komitetu strajkowego w Szkole Podstawowej nr 25 przy ul. Grzybowskiej.

W oświacie pracuje od 1992 r. – Który młody nauczyciel przyjdzie pracować za 1800 zł? Niedługo zabraknie pasjonatów, a szkoły zatrudniać będą osoby przypadkowe – ostrzega, dodając, że strajk nauczycieli jest tak naprawdę w interesie uczniów. Podobnie myśli Ewa Perkowska, anglistka z 14-letnim stażem. – Mam wychowawstwo w ósmej klasie i nie pozwolę, by krzywda działa się moim dzieciom – mówi, zastrzegając, że może sobie pozwolić na pracę w szkole dzięki dochodom spoza niej.