Droga Krzyżowa Macieja Musiała. Młody aktor napisał rozważania dla Warszawy

tg /archwwa.pl

dodane 19.04.2019 23:12

Nabożeństwu, które po raz 25. przeszło ulicami Warszawy przewodniczył kard. Kazimierz Nycz.

Droga Krzyżowa Macieja Musiała. Młody aktor napisał rozważania dla Warszawy Centralnej Drodze Krzyżowej ulicami miasta będzie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. Agata Ślusarczyk /Foto Gość

Tegoroczne rozważania pt. „Krzyk ciszy” towarzyszące poszczególnym stacjom Drogi Krzyżowej przygotował Maciej Musiał, aktor młodego pokolenia, i to on czytał je w trakcie nabożeństwa. 23-letni student, którego kariera w świecie show-biznesu dynamicznie się rozwija, podzielił się refleksjami nt. drogi młodego człowieka przez życie, z powstawaniem z upadków, pytaniami o autorytety, o relacje międzyludzkie. Maciej Musiał pierwsze role zagrał w serialach "Ojciec Mateusz" (2008–2011) i "Hotel pod żyrafą i nosorożcem" (2008). Potem grał między innymi w takich produkcjach, jak:" Hotel 52" (2012–2013), "Krew z krwi" (2012–2015) oraz "Czas honoru" (2014). Od 2011 wciela się w rolę Tomka Boskiego w serialu komediowym TVP2 "Rodzinka.pl". W 2013 r. zagrał główną rolę Jana Meli w filmie z cyklu Prawdziwe historie, "Mój biegun". Jest pomysłodawcą i głównym bohaterem pierwszego polskiego serialu Netflixa "1983".

"Mój synu! Nie potrzeba wiele wiedzieć, by się mnie przypodobać. Wystarczy, byś mnie bardzo miłował i ufał szczerze, że i Ja cię miłuję. Dwa serca miłujące się wzajemnie, zawsze się zrozumieją. Mów więc do mnie, jak do swego najlepszego przyjaciela: po prostu, poufnie, szczerze, bez dobierania słów, bez zastrzeżeń, bez obawy. Wylej przede mną całe serce twoje. Ja cię zrozumiem i wysłucham, choć tylko myślą, sercem do mnie mówić będziesz, dla mnie głos serca zrozumiały. Ja tu pod zasłoną chleba długo czekałem na cię, ażebyś do mnie przyszedł, abyś mi serce swoje otworzył. Ja ci będę odpowiadał słowami łask i pociech. Miej tylko ucho otwarte na ciche słowo łaski Mojej. A jeśli nie zrozumiesz może słów odpowiedzi mojej teraz, zrozumiesz je potem, czasu pracy, czasu pokusy i czasu dźwigania krzyża codziennego twego obowiązku" - brzmiało wprowadzenie do Drogi Krzyżowej napisane przez aktora i studenta III roku Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. - Smutek i ból nie są interesujące. Interesujący jest sukces. Świat mówi: uśmiechaj się, pokazuj, że się dobrze bawisz, że masz wielu przyjaciół, że świetnie ci idzie. Moja definicja sukcesu kształtuje marzenia i jest motorem moich działań. W najnowszym dokumencie skierowanym do młodzieży papież Franciszek mówi, że sukces to intymna relacja z Jezusem Chrystusem. Jezusem który chce zobaczyć prawdę o mnie. Przed nim nie muszę udawać. Mogę powiedzieć, jak czuje się naprawdę. Co myślę, co mnie irytuje i wkurza. Nawet kiedy jestem zły na Pana Boga, na świat, chce Mu o tym mówić - modlił się przy drugiej stacji Maciej Musiał.

Trasa Drogi Krzyżowej prowadziła sprzed kościoła św. Anny Krakowskim Przedmieściem, ul. Miodową i Senatorską do placu Teatralnego, następnie ul. Wierzbową do pl. Piłsudskiego. Później ulicą Tokarzewskiego-Karaszewicza na Krakowskie Przedmieście i z powrotem do kościoła akademickiego św. Anny. Wierni przeszli przed Grobem Nieznanego Żołnierza, Pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej i przed Pałacem Prezydenckim.

Przy pierwszym upadku Chrystusa, trzeciej stacji Drogi Krzyżowej Maciej Musiał modlił się:

- Swoją odwagą uczysz mnie, że upadki i porażki są częścią drogi, są wpisane w moje życie. Czasami to one ratują mnie przed złym wyborem albo pychą sukcesu. Gdy upadnę, mam wybór: poddać się, albo zjednoczyć mój ból z Twoim bólem, podnieść się i iść dalej.

Drogę Krzyżową aktor zakończył modlitwą ze „Słowa pouczenia” mistyczki Alicji Lenczewskiej. 100-kilogramowy krzyż do kolejnych stacji nieśli m.in. biskupi i księża, siostry zakonne, studenci i straż miejska, prawnicy, strażacy, przedstawiciele różnych wspólnot, w tym po raz pierwszy skupiająca mężczyzn grupa „Żołnierze Chrystusa”. Na zakończenie, przed kościołem św. Anny słowo pasterskie do uczestników nabożeństwa skierował metropolita warszawski, który prosił by pochylić się wspólnie nad krzyżem, jakim stał się ostatnio strajk nauczycieli. - Nieśmy wspólnie ten krzyż, nie jeden przeciwko drugiemu - apelował metropolita warszawski.