Stanął razem z Polakami

|

Gość Warszawski 24/2019

publikacja 13.06.2019 00:00

Pomnik pierwszego nuncjusza w Polsce abp. Achille Rattiego – późniejszego papieża Piusa XI – odsłonięto 6 czerwca w Nuncjaturze Apostolskiej. Za co jesteśmy mu wdzięczni?

▲	Wydarzenie zorganizowano w 100. rocznicę odnowienia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską i Polską. ▲ Wydarzenie zorganizowano w 100. rocznicę odnowienia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską i Polską.
Agata Ślusarczyk /Foto Gość

Na uroczystość przybyło wielu znamienitych gości, m.in. przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, abp Józef Kowalczyk – były nuncjusz apostolski w Polsce, abp Edgar Peña Parra – substytut w Sekretariacie Stanu oraz delegacja z Desio, rodzinnego miasta A. Rattiego. – Uczestniczymy w niezwykłej uroczystości. Narody stawiają pomniki bohaterom, nigdy jednak nie zdarzyło się, by jakiś naród wynosił na cokół Ojca Świętego nie tylko za jego zasługi dla Kościoła powszechnego, nie tylko za jego pobożność i posługę apostolską, ale również za jego zasługi dla tego narodu – powiedział S. Karczewski.

Marszałek Senatu przypomniał, że 100 lat temu – 6 czerwca 1919 r. – Achille Ratti został mianowany pierwszym nuncjuszem apostolskim w odrodzonej Rzeczypospolitej. – Warto dodać, że sakry biskupiej udzielił mu 28 października 1919 r. w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela metropolita warszawski abp Aleksander Kakowski – powiedział. Zwrócił także uwagę, że nuncjusz wykazał się męstwem i przywiązaniem do Polski – w obliczu najazdu bolszewików w 1920 r. nie opuścił kraju.

– W sensie duchowym stanął z Polakami w jednym szeregu, przyjął związane z tym ryzyko osobiste i dał przykład budujący morale. Tym czynem właśnie zasłużył sobie na pomnik, który odsłaniamy – powiedział. Marszałek Senatu przypomniał, że doświadczenie walki z bolszewizmem odbiło się w encyklikach, w których Pius XI potępił zarówno nazizm, jak i komunizm. – Arcybiskup Ratti swoim życiem, swoimi czynami i swoją nauką apostolską, dawaną światu z pozycji głowy Kościoła powszechnego, dobrze przysłużył się Rzeczypospolitej – zakończył.

Arcybiskup Parra podkreślił, że A. Ratti cieszył się w Polsce szacunkiem jako uważny obserwator. Był także gorliwym mediatorem i przyjaznym towarzyszem Kościoła w Polsce i całego narodu. – Przyjaźń wobec Polaków i szacunek dla ich wartości duchowych nosił w sercu, nawet gdy został papieżem, czego dał wyraz, przyozdabiając kaplicę w pałacu w Castel Gandolfo dwoma freskami Jana Rosena, polskiego malarza żydowskiego pochodzenia, przedstawiającymi obronę Jasnej Góry i „Cud nad Wisłą” – powiedział.