Matka Boża "Pogorzelska" na Pradze. Wyraz wiary czy profanacja?

Agata Ślusarczyk Agata Ślusarczyk

dodane 19.07.2019 23:04

Przechodnie są oburzeni, kuria protestuje, organizator wyjaśnia. Na Festiwalu Otwarta Ząbkowska przedstawiono kontrowersyjną "kapliczkę".

Matka Boża "Pogorzelska" na Pradze. Wyraz wiary czy profanacja? Instalacja znajduje się przy ul. Ząbkowskiej 11. Agata Ślusarczyk /Foto Gość

Instalacja, którą zaprezentowano w ramach Festiwalu Otwarta Ząbkowska zwraca uwagę przechodniów. - W głowie się poprzewracało - komentuje starszy pan idący wraz z synem. Co jest powodem oburzenia?

"Kapliczka” - na wzór kapliczek z Matką Bożą Niepokalanie Poczętą, przedstawia Maryję z rozłożonymi rękoma, ale w czarnej szacie, stojącą na węglu. W gablocie jest także zapalniczka i… muchomory.

Na instalację przy ul. Ząbkowskiej 11 zareagowała warszawsko-praska kuria. - Przedstawienie Matki Bożej w tej formie narusza uczucia religijne katolików - powiedział w rozmowie z Radiem Warszawa Jakub Troszyński, rzecznik praskiej kurii. Ratusz oględnie wytłumaczył, że "kapliczka” jest instalacją artystyczną.

Więcej informacji na temat budzącej kontrowersję instalacji można było uzyskać u Szymona Gotowskiego, koordynatora projektu "Mobilny warsztat artystyczny”, w ramach którego powstała "kapliczka”.

Matka Boża "Pogorzelska" na Pradze. Wyraz wiary czy profanacja?   Przedmioty otaczające kapliczkę przynieśli sami mieszkańcy. - To symbol tego, że Maryja opiekuje się każdym człowiekiem - mówi Szymon Gotowski. Agata Ślusarczyk /Foto Gość

Jej autorką jest Monika Rakowska, artystka, absolwentka ASP. - Figurka Maryi została wiele lat temu znaleziona na śmietniku i odrestaurowana przez artystkę. Od tego momentu towarzyszy jej w twórczych działaniach - tłumaczy w imieniu artystki koordynator projektu.

Maryjna figura ma dla artystki duże znaczenie - podczas pożaru domu ochroniła życie jego mieszkańców. - Dlatego w gablocie razem z Maryją jest zapalniczka i węgiel. Można powiedzieć, że jest to Matka Boża "Pogorzelska” - mówi Sz. Gotowski.

Symboliczne są także przedmioty otaczające "kapliczkę", m.in. książki, narzędzia, części od rowerów, ekoleogiczne muchomory zrobione z połówek cytryn. - Rzeczy na instalację przynieśli sami mieszkańcy. Chcieliśmy tym gestem pokazać, że Maryja opiekuje się każdym ich mieszkańcem, niezależnie od statusu społecznego - mówi koordynator.

I dodaje: - Naszym celem nie było obrażanie uczuć religijnych, choć instalacja może budzić dyskusję. Spotykam się także z wieloma pozytywnymi reakcjami. Praska Maryja nie chodzi po kwiatach, spotyka się z potłuczonym szkłem, strzykawkami i igłami, z butelkami w bramach. Instalacja jest zrobiona na wzór kapliczek w podwórkach. Przy żadnej z nich natomiast nie można usiąść obok samej figury.

"Kapliczkę" przy ul. Ząbkowskiej można oglądać do końca sierpnia. W ramach „Mobilnego warsztatu artystycznego” powstanie w sumie pięć ulicznych instalacji. - Naszym założeniem jest wyjście ze sztuką na ulicę - mówi koordynator projektu.