Fenomen papieskiego jałmużnika

|

Gość Warszawski 38/2019

publikacja 19.09.2019 00:00

„Zapach Boga” to pierwsza publikacja kard. Konrada Krajewskiego. Jego działania na rzecz ubogich to nie zagmatwana teologia, ale Ewangelia w praktyce. Dla każdego.

Dzięki publikacji możemy bliżej poznać „kardynała ulicy”. Dzięki publikacji możemy bliżej poznać „kardynała ulicy”.
Agata Ślusarczyk /Foto Gość

Kiedy papież go wezwał i mianował jałmużnikiem, powiedział mu tak: „Sprzedaj biurko! Idź i szukaj biednych, bo to jest Jezus”. Dał mu też kilka instrukcji, jak postępować z ubogimi: dając im coś, patrz prosto w oczy, jadaj z nimi, zamiast kupować im jedzenie, usiądź z nimi, a jak trzeba, to prześpij się tam, gdzie oni.

– Na początku będzie to dla ciebie strasznie trudne, ale po czasie zobaczysz, że jest to czysta Ewangelia – mówił papież. Kardynała Konrada Krajewskiego można więc spotkać na rzymskich dworcach, w podziemnych przejściach i ruderach. W miejscach, gdzie widać największą biedę i nędzę, tam, gdzie żyją ludzie wykluczeni.

Książka „Zapach Boga”, której promocja odbyła się 11 września w siedzibie KAI, to pierwsza publikacja papieskiego jałmużnika opracowana przez Krzysztofa Tadeja. Składa się na nią zbiór przemówień, nielicznych wywiadów i niepublikowanych dotąd kazań. Kardynał Krajewski prostym językiem przekazuje najważniejsze prawdy wiary. Mówi o tym, jak żyć, jaki jest Bóg i gdzie Go spotkać. Nie ma tu zagmatwanych rozważań teologicznych, ale konkretne rady z przykładami z życia codziennego.

Tytuł książki jest cytatem zaczerpniętym z jednego z kazań, w którym kard. Krajewski mówi, że po przyjęciu Komunii św., po wyjściu z kościoła, powinniśmy być reprezentantami Boga. – Możemy zanieść Pana Boga do miejsc, do których nie dotrze ksiądz ani siostra zakonna. I to jest nasza misja, jesteśmy misjonarzami i mamy reprezentować sobą Boga. Dlatego kard. Krajewski mówi o roznoszeniu woni Boga, to jest ten zapach Boga – wyjaśnił autor.

Obecna na prezentacji książki s. Małgorzata Chmielewska ze Wspólnoty „Chleb Życia” zwróciła uwagę, że fenomen kard. Krajewskiego polega na „spotkaniu z drugim człowiekiem, cierpiącym i ubogim, w którym cierpi Chrystus”. – To jest człowiek spotkania, a nie struktur. I taki jest też papież Franciszek, taka jest Ewangelia – powiedziała s. M. Chmielewska.