Dziś wasza walka się kończy

Tomasz Gołąb

|

Gość Warszawski 39/2019

publikacja 26.09.2019 00:00

22 trumienki ze szczątkami zidentyfikowanych na Łączce żołnierzy podziemia niepodległościowego zostały złożone po 70 latach na Powązkach Wojskowych.

Podczas uroczystości pogrzebowych zapowiedziano starania o nowy kształt Panteonu. Podczas uroczystości pogrzebowych zapowiedziano starania o nowy kształt Panteonu.
Tomasz Gołąb /Foto Gość

Robert Kmiołek z ojcem mogli wreszcie pożegnać stryjecznego dziadka, Jana, żołnierza ZWZ-AK, Zrzeszenia WiN i NZW. Wyrok śmierci wykonano na nim 7 lipca 1952 r. w więzieniu na Rakowieckiej.

– Pierwszy raz popłakaliśmy się ze szczęścia, gdy dwa lata temu zidentyfikowano jego szczątki. Dziś Jan Kmiołek wreszcie znajduje spokój, a my miejsce, gdzie będziemy go mogli wspominać – mówił przedstawiciel rodziny, składając kwiaty w Panteonie – Mauzoleum Żołnierzy Wyklętych-Niezłomnych.

W miejscu, gdzie spoczęli zidentyfikowani dzięki pracom prof. Krzysztofa Szwagrzyka żołnierze wyklęci, 22 września złożono szczątki kolejnych 22 ofiar walki z antykomunistycznym podziemiem. Wcześniej podczas Mszy św. pogrzebowej w katedrze polowej bp Józef Guzdek mówił, że po wojnie Polska nie była krajem wolnym i niepodległym, o jakim marzyli i za który przelewali krew. Dlatego wielu z nich chwyciło za broń. Zachowali się godnie, odrzucając zdradę Boga i ojczyzny, a tym samym wybierając świadomie śmierć.

– To 22 piękne i tragiczne losy polskich bohaterów, przerwane świstem kuli w mokotowskim więzieniu, wydobyte z niepamięci, z dołów śmierci na Łączce. Aż trudno uwierzyć, że ten dzień pogrzebu nadszedł dopiero 30 lat od upadku komunizmu. To najwłaściwsza chwila, by zadać pytanie o przyszłość tego świętego dla nas, Polaków, miejsca, gdzie przystoi nam tylko klęczeć lub stać na baczność – mówił prof. Krzysztof Szwagrzyk podczas ceremonii pogrzebowej na Powązkach Wojskowych.

Zapowiedział starania o nowy kształt Panteonu, który jego zdaniem powinien mieścić się pod ziemią. – Łączka to jedna z relikwii naszych dążeń do wolnej Polski. To tu chciano zadeptać i zasypać wolną Polskę. Nie wystarczyło zabić bohaterów, próbowano ich wykląć, ich rodziny skazano na represje, by zapomniały o niepodległej Polsce. Ale nie da się zabić pamięci o pragnieniu wolności. To miejsce tego dowodzi – dodał prezes IPN, Jarosław Szarek.